Bez litości dla rywali



Kolejny efektowny mecz ma na swoim koncie GI Malepszy Futsal Leszno. W świąteczny czwartek szczelnie wypełniona hala Trapez obejrzała pogrom. Leszczynianie okazali się zdecydowanie lepsi od Red Devils Chojnice.

W pierwszych dziesięciu minutach na parkiecie działo się niewiele. Zmuszeni do gry w ataku pozycyjnym gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na nieźle spisującą się chojnicką defensywę. Worek z bramkami rozwiązał się w 11. minucie. Kapitalną asystą popisał się Dominik Solecki, który podał wprost pod nogi niepilnowanego Mateusza Lisowskiego, a ten bez problemów pokonał bramkarza gości. Chwilę później miejscowi wyszli z kontrą i znaleźli się w sytuacji trzech na dwóch. Dobrą formę potwierdził Mateusz Lisowski, trafiając po raz drugi. Trzy minuty później było już 3:0. Dominik Solecki trafił z bocznego sektora boiska, w znajdując się w sytuacji, w której teoretycznie nie miał szans na trafienie. Rywale zdjęli bramkarza, ale niewiele to wniosło. Właściwie jedyną dogodną sytuację w samej końcówce miał Kristian Medon, ale wynik nie uległ już zmianie.

Po zmianie stron diabły znowu spróbowały gry w przewadze. Szybko zostały jednak sprowadzone na ziemię. Najpierw Michał Długosz uderzył z najdalszej odległości, zaskakując powracającego na pozycję Piotra Kąkola. A w kolejnych trzech minutach futsalówkę w jego bramce umieszczali jeszcze: Mateusz Lisowski, Adrian Niedźwiedzki i Sebastian Wojciechowski. Po 26. minutach na tablicy mieliśmy rezultat 7:0. Przyjezdni chcąc uniknąć kompromitacji powrócili do gry z bramkarzem i przez dłuższy okres okazji do zdobywania goli było niewiele. W ostatnich minutach dwukrotnie listę strzelców uzupełnił Kacper Konopacki i ostatecznie GI Malepszy Futsal Leszno rozbił Red Devils Chojnice aż 9:0. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Tomasza Trznadla awansowali na piąte miejsce w tabeli. W niedzielę leszczynian czeka trudne zadanie. Czeka ich bowiem wyjazdowa rywalizacja z Constracem Lubawa.

GI Malepszy Futsal Leszno – Red Devils Chojnice