Znamy nowego trenera GI Malepszy Futsal Leszno

SONY DSC


Tomasz Trznadel poprowadzi w przyszłym sezonie pierwszoligowy GI Malepszy Futsal Leszno. Do leszczyńskiej ekipy dołączy także kilku nowych zawodników. Pierwszym z nich jest Adrian Niedźwiedzki.

W zeszłym roku z Głogowa do Leszna przeniósł się Piotr Pietruszko i jak się okazuje, tym samym śladem podążył teraz Tomasz Trznadel, który na stanowisku trenera leszczyńskiej ekipy zastąpi Dariusza Pieczyńskiego.

43-latek to uznana marka w środowisku futsalu. Do niedawna prowadził ekstraklasowy Euromaster Chrobry Głogów. Głogowski klub powstał w 2011 roku, a już dwa lata później świętował awans do Futsal Ekstraklasy, w której spędził cztery sezony. Drużyna z Dolnego Śląska w sezonie 2016/2017, mimo ogromnych problemów kadrowych wywalczyła sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Problemy natury organizacyjnej spowodowały, że klub wycofał się z dalszej rywalizacji. Jego miejsce w lidze zajęła MKF Solne Miasto Wieliczka. Obecnie klub futsalowy w Głogowie nie funkcjonuje.

Działacze leszczyńskiego klubu mają ogromną nadzieję, iż doświadczenie Tomasza Trznadla przyniesie wiele korzyści, przełoży się na umiejętności zawodników i wynik sportowy. Nie bez znaczenia pozostaje również świeża krew, która ma pozytywnie wpłynąć na całą ekipę.

Świeżej krwi w GI Malepszy Futsal Leszno będzie więcej. Pierwszym nowym zawodnikiem, którego przedstawiono na konferencji prasowej jest Adrian Niedźwiedzki. 27-latek w ubiegłym sezonie reprezentował pierwszoligowy AZS Uniwersytet Zielonogórski. Razem z zespołem z Zielonej Góry brał udział w tegorocznym Final Four Halowego Pucharu Polski w Opolu, gdzie jego zespół przegrał w półfinale z Mistrzem Polski Rekordem Bielsko-Biała. Wcześniej występował między innymi dla: ekstraklasowego Euromastera Głogów i Cuprum Polkowice. To tylko jedno nazwisko, lecz w najbliższym czasie do leszczyńskiej ekipy dołączą kolejni gracze.

W zespole z całą pewnością nie zagrają już Dariusz i Łukasz Pieczyńscy. Co ciekawe, prezesi Paweł Mrozkowiak i Lesław Nowak zdecydowali, że numery, które nosili na plecach bracia (18 i 20) będą zastrzeżone i nikt inny z takimi numerami w leszczyńskim klubie już nie zagra.