Złoto dla Hampela?



Już w najbliższą sobotę na stadionie imienia Alfreda Smoczyka szesnastu żużlowców stanie do walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Polski.


Najbliższą sobotę w Lesznie, można nazwać żużlowym świętem, z racji przybycia na stadion im. Alfreda Smoczyka szesnastki "najlepszych". Najlepszych w cudzysłowie, bo przecież nie zobaczymy w obsadzie chociażby Tomasza Golloba, który zrezygnował z udziału w tym jakże prestiżowym turnieju. Jak stwierdził aktualny Indywidualny Mistrz Świata nie czuje się on tak dobrze, by wystartować. Upadek podczas Grand Prix w Toruniu był na tyle bolesny, iż reprezentujący na codzień gorzowską Stal zawodnik, musi przejść kilka zabiegów, aby powrócić do pełnej sprawnośći. Już od dawna natomiast wiadomym było, że w Lesznie nie wystąpi obrońca tytułu, Janusz Kołodziej. Wychowanek tarnowskich Jaskółek pogrzebał swoje szanse występu w półfinale, w którym to nie był w stanie nawiązać walki z czołowymi jeźdźcami i zajął miejsce poza ósemką. Jeszcze w zeszłym tygodniu natomiast, na liście startowej widniało nazwisko Krzysztofa Kasprzaka. We wtorkowe popołudnie dotarły jednak niekorzystne wieści z Tarnowa, które przekreśliły szanse jazdy na torze Drużynowego Mistrza Polski, popularnego Kaspera. Zarząd Unii Tarnów zawiesił go w prawach zawodnika i wycofał ze wszelkich rozgrywek polskich i zagranicznych do odwołania a co za tym idzie z sobotniego finału również. Nieobecność trzech zawodników z reprezentacyjnej kadry Drużynowego Pucharu Świata, może negatywnie wpłynąć na widowisko, na które z niecierpliwością czekają wszyscy fani czarnego sportu w Polsce. To jednak nie oznacza, że szesnastka, biorąca udział w turnieju, nie dostarczy nam wspaniałych wrażeń i niezapomnianych emocji. Kto zatem może wybić się ponad miarę i stanąć na najwyższym stopniu podium?

Jednym z faworytów do sięgnięcia po Czapkę Kadyrową jest, rzecz jasna, Jarosław Hampel. Okazja ku temu, by wreszcie móc cieszyć się ze zdobycia złotego medalu, jest przeogromna. Sprzymierzeńcem zawodnika będzie, po pierwsze, leszczyński tor, na którym z powodzeniem ściga się od kilku lat. Po drugie, forma, która niewątpliwe jest wysoka i na szczęście dla Małego eksploduje w kulminacyjnym punkcie sezonu. Po trzecie, wycofanie się z zawodów najgroźniejszych rywali, czyli wspomnianych już Golloba i Kasprzaka. Wszystkie te elementy będą z pewnością przewagą najskuteczniejszego zawodnika Speedway Ekstraligi. W tym wypadku rodzi się pytanie, kto może zagrozić liderowi leszczyńskich Byków? Groźnym przeciwnikiem może okazać się Piotr Protasiewicz. Czołowy jeździec Stelmetu Falubazu Zielona Góra miał ostatnio sporą przerwę, którą mógł wykorzystać na odpoczynek. Ponadto Pepe rokrocznie w spotkaniach ligowych w Lesznie spisuje się znakomicie, dlatego może on stanowić poważne zagrożenie, nie tylko dla Hampela, ale i dla pozostałej stawki. W związku z kontuzją Piotra Świderskiego, okazję do powtórzenia wyczynu z 2008 roku będzie miał Adam Skórnicki. Mało kto jednak wierzy, że sympatyczny Sqóra ponownie zgromadzi komplet punktów w całych zawodach i zostawi wszystkich rywali za plecami. Wszak, póki piłka w grze, nie można mu odbierać szans na powalczenie o dobry rezultat. Co ciekawe, w finale ujrzymy aż czterech juniorów a będą nimi Patryk Dudek z Zielonej Góry, Maciej Janowski reprezentujący Betard Spartę Wrocław a także jeżdżący na drugoligowym forncie bracia Piotr i Przemysław Pawliccy. Uczestnictwo młodzieżowców w gronie seniorów może tylko dodać pikanterii całej rozgrywce. Bardzo interesującą wydaje się rywalizacja młodych, wkraczających dopiero na żużlowe salony z bardziej doświadczonymi i utytułowanymi zawodnikami. O niespodziankę w postaci medalu, oprócz obiecujących juniorów, mogą postarać się także bardziej rutynowani, Sebastnian Ułamek z drużyny tarnowskiej a także Grzegorz Walasek czy Tomasz Gapiński, zdobywający punkty dla pierwszoligowej ekipy z Bydgoszczy. Do Leszna zawita także jedyny zawodnik PGE Marmy Rzeszów, Maciej Kuciapa. Nie zabraknie również liderów Startu Gniezno, Krzysztofa Jabłońskiego oraz Michała Szczepaniaka. Obsadę, ku zaskoczeniu wszystkich, uzupełnią kolejni drugoligowcy, Mateusz Szczepaniak z Orła Łódź, Marcin Jędrzejewski z Kolejarza Opole i, zastępujący Tomasza Golloba, Szymon Kiełbasa z Kolejarza Rawag Rawicz.

Hampel czy Protasiewicz? A może któryś z juniorów? Faworytów do zgarnięcia najcenniejszego trofeum jest kilku, lecz jak co roku wytypowanie zwycięzcy jest arcytrudne. Jedno jest jednak pewne, sobota będzie dla Leszna żużlowym świętem i swoistym przetarciem przed zbliżającymi się meczami półfinałowymi z Unibaxem Toruń.  Ten moment jednak będzie inny niż wszystkie ligowe potyczki, ale jak zwykle dostarczy wielu emocji. Finał Indywidualnych Mistrzostw Polski może być dla każdego z fanów niezapomnianym przeżyciem i nie lada gratką.

Lista startowa Finału IMP w Lesznie:
1. Piotr Pawlicki – Stokłosa Polonia Piła
2. Sebastian Ułamek – Tauron Azoty Tarnów
3. Patryk Dudek – Stelmet Falubaz Zielona Góra
4. Szymon Kiełbasa – Kolejarz Rawag Rawicz
5. Jarosław Hampel – Unia Leszno
6. Mateusz Szczepaniak – Orzeł Łódź
7. Przemysław Pawlicki – Stokłosa Polonia Piła
8. Maciej Kuciapa – PGE Marma Rzeszów
9. Marcin Jędrzejewski – Kolejarz Opole
10. Adam Skórnicki – Unia Leszno
11. Michał Szczepaniak – Start Gniezno
12. Maciej Janowski – Betard Sparta Wrocław
13. Krzysztof Jabłoński – Start Gniezno
14. Piotr Protasiewicz – Stelmet Falubaz Zielona Góra
15. Grzegorz Walasek – Polonia Bydgoszcz
16. Tomasz Gapiński – Polonia Bydgoszcz

17. Tomasz Jędrzejak – Betard Sparta Wrocław
18. Adrian Miedziński – Unibax Toruń

Początek zawodów o godzinie 18:00.

Łukasz Kaczmarek