Zengota: Wypadłem całkiem dobrze



63. Memoriał Alfreda Smoczyka przeszedł do historii. Historycznym, bo pierwszym w karierze, był również występ Grzegorza Zengoty, w organizowanym rokrocznie turnieju ku czci Wielkiego Freda.

Popularny Zengi był drugim najlepszym, po Tobiaszu Musielaku, zawodnikiem Fogo Unii. W końcowej klasyfikacji, z 9 punktami na koncie znalazł się na szóstej pozycji. – Nie był to zły występ. Myślę, że wypadłem całkiem dobrze. Do pełni szczęścia zabrakło mi jednak podium. Przez ostatnie dwa tygodnie wyłącznie trenowaliśmy, dlatego tym bardziej cieszę się z wysokiego, szóstego miejsca – powiedział krótko po zawodach wychowanek klubu z Zielonej Góry.
 
Memoriałowe zmagania rozgrywane są w Lesznie nieprzerwanie, od 1951 roku. Turniej ten, jest dla wielu leszczynian niezwykle sentymentalny. – Z pewnością Memoriał Alfreda Smoczyka jest bardzo ważną imprezą dla leszczyńskich kibiców i dla leszczyńskiego klubu. Turniej ten organizowany jest przecież po raz sześćdziesiąty trzeci i śmiało można nazwać go legendarnym – stwierdził 25-letni żużlowiec. – Był to mój pierwszy start w tych zawodach. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się je wygrać – dodał.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek