Zapomnieć o porażce



W meczu VII kolejki Enea Ekstraligi, Fogo Unia Leszno wysoko przegrała w Zielonej Górze z miejscowym Stelmetem Falubazem 32:58. Jedynym zawodnikiem przyjezdnych, który potrafił wygrywać biegi, był Piotr Pawlicki.

Roman Jankowski: Po udanych ostatnich meczach, przyjechaliśmy do Zielonej Góry powalczyć o punkty. Niestety, stało się inaczej, przeciwnik okazał się mocniejszy. Gospodarze mieli w swoich szeregach świetnie jeżdżących zawodników. W naszym zespole jasną postacią był tylko Piotr Pawlicki, który jako jedyny wygrał dwa biegi, a to stanowczo za mało, by myśleć o zwycięstwie. Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania, zapomnieć o tej porażce i skupić się na kolejnej potyczce.
 
Piotr Pawlicki: Myślę, że pomimo dwóch zer, występ indywidualny mogę zaliczyć do udanych. Ostatnie miejsca były wynikiem słaszych startów z czwartych pól. Jako drużyna, daliśmy ciała, zielonogórzanie rozgromili nas. Każdy z wyścigów był dla nas bardzo trudny. Miejscowi zawodnicy byli lepsi pod taśmą i szybcy na trasie. Niedługo czeka nas następne starcie ligowe i nie możemy w nim dopuścić do podobnej wpadki.
 
Tobiasz Musielak: Dwie pierwsze gonitwy w moim wykonaniu były słabe. Na kolejne biegi zmieniłem motocykl i wyglądało to już zupełnie inaczej. Brakowało mi nieco szczęścia do zwycięstw indywidualnych. Dobrze radziłem sobie na startach, byłem szybki, ale gospodarze byli jeszcze szybsi i mijali mnie na trasie. W niedzielę jedziemy spotkanie na własnym torze i trzeba podejść do niego skoncentrowanym. Myślę, ze ten kubeł zimnej wody nam się przyda.

Łukasz Kaczmarek