Zadecydowały rzuty karne



Po bardzo interesującym meczu finału Pucharu Polski na szczeblu centralnym, Real Astromal Leszno pokonał po rzutach karnych MKS Kalisz 33:31.

Podopieczni Ryszarda Kmiecika zrobili to, co do nich należało i wygrali ze szczypiornistami z Kalisza. O zwycięstwo nie było jednak łatwo. Przyjezdni podeszli do meczu bardzo ambicjonalnie, walcząc o korzystny wynik do ostatniej syreny. Nic nie wskazywało jednak na to, iż rzutem na taśmę uda im się doprowadzić do wyrównania. Praktycznie od samego początku leszczynianie mieli o co najmniej jedną bramkę więcej i pewnie kroczyli po swoje. Trafienie na 30:30 jednego z zawodników MKS, padło w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry. W rzutach karnych lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 3:1 a łącznie 33:31. W roli głównej wystąpił Fryderyk Musiał, który w fenomenalnym stylu obronił trzy rzuty. Dzięki zdobyciu Pucharu Polski na szczeblu centralnym, Real Astromal awansował do grona najlepszych drużyn w kraju i ma spore szanse na zmierzenie się z jednym z zespołów z Superligi. 

Bramki dla Realu Astromalu zdobywali: Giernas 11, Krystkowiak 6, M. Wierucki i Przekwas po 4, Nowak 3, E. Szkudelski i Łuczak po 1.

Kary 2-minutowe:
Leszno (8): M. Wierucki 3 (cz. kartka), Nowak 2 (cz. kartka), E. Szkudelski 1, Łuczak 1, Przekwas 1.
Kalisz (4)

Rzuty karne:
Leszno: E. Szkudelski przestrzelony, Krystkowiak trafiony, Łuczak trafiony, Giernas przestrzelony, Przekwas trafiony.
Kalisz: trzy przestrzelone, jeden trafiony.

Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZengota z nowym klubem w Szwecji
Następny artykułBez bramek