Zadecydowały ostatnie sekundy



Powrotu na halę Trapez nie będą mile wspominały koszykarki XDemon Tęczy Leszno. Leszczynanki uległy drużynie ŁKS-u Łódź 51:52 tracąc zwycięstwo w samej końcówce spotkania.  

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla leszczynianek, które po pięciu minutach prowadziły już 9:3. Z reakcją nie czekał trener przyjezdnych Michał Snochowski, który poprosił o przerwę. Jednak ta decyzja niewiele pomogła łodziankom, które przegrały pierwszą kwartę 19:7.

W kolejnych dziesięciu minutach gra bardziej się wyrównała. Obie drużyny do swojego dorobku dorzuciły po 13 punktów i na przerwę nasze dziewczyny schodziły przy prowadzeniu 32:20.

Już na początku trzeciej odsłony sobotniego spotkania piąty faul złapała dobrze znana w Lesznie Agnieszka Makowska. To jednak nie podcięło skrzydeł zawodniczkom ŁKS-u, które na nieco ponad pięć minuty przed końcem tej ćwiartki zdołały zniwelować swoją stratę do pięć oczek. Wtedy sprawy w swoje ręce wzięła nowa zawodniczka Tęczy Elżbieta Giedrojć, która trzy raz celnie przymierzyła zza linii 6,75 m, dzięki czemu przed ostatnia kwartą Tęcza prowadziła 42:32.

W ostatniej kwarcie stało się dokładnie to co tydzień temu w Jeleniej Górze. Prowadzenie leszczynianek topniało z każdą chwilą. Trzynaście sekund przed końcem spotkania Martyna Batóg tak niefortunnie sfaulowała Agatę Nowacką, że sędzia zinterpretował całe zdarzenie jako faul niesportowy czego skutkiem były dwa rzuty osobiste oraz piłka zza linii bocznej dla ŁKS-u. O zwycięstwie przyjezdnych zadecydowała Dziwińska, która celnym rzutem za dwa punkty dała wygraną ekipie z  Łodzi. 

Punkty dla Tęczy zdobywały: Gadkowska 12, Giedrojć 12, Wojdalska 10, Dąbrowska 9, Hołtyn 6, Budeń 2, Batóg , Woźniak i Krajewska po 0

XDemon Tęcza Leszno 51:52 ŁKS SMS Łódź (19:7, 13:13, 10:12, 9:20)

Kamil Kuśnierek