Z Wrocławia na tarczy



Spodziewanym zwycięstwem Śląska Wrocław zakończył się poniedziałkowy mecz Real Astromal Leszno. Podopieczni Macieja Wieruckiego przegrali na trudnym terenie 18:28.

Jak przystało na lidera rozgrywek, w tym meczu warunki gry dyktowali gospodarze. Leszczynianie mieli ogromne kłopoty ze zdobywaniem bramek. Często rzucali z zupełnie nieprzygotowanych pozycji, co w efekcie oznaczało marną skuteczność. Wrocławianie większość goli inkasowali po kontratakach i szybko zbudowali pokaźną zaliczkę Pierwsza połowa miała jednostronny przebieg, a jej wynik na 15:5 ustalił Kacper Jaszkiewicz, popisując się kapitalnym rzutem z drugiej linii. Gol był niecodziennej urody, ale nawet taka bramka nie mogła napawać optymizmem na dalszą cześć tego meczu.

Po zmianie stron podopieczni Macieja Wieruckiego jakby złapali odpowiedni rytm. W szeregach gospodarzy na parkiecie pojawili się zmiennicy. Mecz się nieco wyrównał, dzięki czemu goście nie pozwalali miejscowym odskoczyć na więcej niż dziesięć bramek. Ostatecznie WKS Śląsk Wrocław pokonał Real Astromal Leszno 28:18.