Z nieba do piekła



Pierwszej porażki na własnym terenie doznali leszczyńscy piłkarze. Po emocjonującym meczu, Polonia 1912 przegrała z Ostrovią Ostrów Wielkopolski 2:4.

Z nieba do piekła, tak można nazwać w skrócie drogę podopiecznych Waldemara Jędrusiaka w starciu z ostrowianami. Pomimo prowadzenia 2:0, nasza drużyna przegrała 2:4.

Obie drużyny postawiły na otwarty futbol, przez co okazji nie brakowało już od pierwszego gwizdka sędziego. Jako pierwsi w 22 minucie postraszyli goście, a konkretnie Błaszczyk. Poloniści mogli mówić o sporym szczęściu, bo piłka odbiła się jednak od słupka. Na odpowiedź gospodarzy, nie trzeba było długo czekać. W 26 minucie, przepięknej urody golem popisał się niezawodny w tym sezonie Borowczyk i było 1:0. Kilka chwil później, z boiska wyrzucony został Bugzel i miejscowi grali w dziesiątkę.

Osłabienie, nie przeszkodziło im w zdobywaniu bramek. W 39 minucie, mierzonym strzałem z rzutu wolnego, bramkarza gości pokonał Krawczyk. Wydawało się, że biało-czerwoni zejdą na przerwę z korzystnym dla siebie rezultatem. Nic bardziej mylnego. W samej końcówce, ewidentnie zabrakło koncentracji. Jeszcze w pierwszej połowie, drogę do siatki dwukrotnie znaleźli przyjezdni. Najpierw, świetną akcję po indywidualnej szarży wykończył Giecz, a następnie, już w doliczonym czasie, do remisu doprowadził Kaczmarek.

Początek drugiej części, to mocny cios ze strony rywala. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Kaczmarek i leszczynianie znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji. W 52 minucie, mogło być 3:3, ale uderzenia Krawczyka oraz Ceglarka, fenomenalnie wybronił Jankowski. W 68 minucie, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Kempiński i siły się wyrównały.

Polonia wyczuła swoją szansę i ruszyła do natarcia. Swojego drugiego trafienia szukał Krawczyk, lecz znakomicie między słupkami spisywał się Jankowski. Z czasem, nasz team zaczął się coraz bardziej odkrywać, co stwarzało przyjezdnym możliwość do kontr. Jedna z nich okazała się być zabójcza. Na 4:2 podwyższył bowiem Nowicki i było po meczu. W ostatnich fragmentach, nic już się nie zmieniło i Ostrovia wywiozła z Leszna cenne trzy punkty.

Składy:
Polonia 1912 Leszno: Krzyżostaniak – A. Krawczyk, Bugzel, Rerak (Lokś), Kowalski, Glapiak, Płocharczyk (Robaczyński), Gryziecki, Konieczny, Ceglarek (Moryson), Borowczyk

Ostrovia Ostrów Wlkp.: Jankowski – K. Krawczyk, Wiącek, Wachowiak, Błaszczyk, Szymanowski, J. Kaczmarek, D. Kaczmarek, Nowicki, Giecz, Kempiński

Łukasz Kaczmarek