Wygrana w Świdnicy i drugie miejsce na koniec sezonu



W rozegranym awansem meczu 22 kolejki I ligi, Real Astromal pokonał na wyjeździe ŚKPR Świdnicę 32:25. Tym samym leszczynianie zapewnili sobie drugie miejsce w tegorocznych rozgrywkach.

Na Dolny Śląsk nasza drużyna wybrała się w okrojonym składzie. Kontuzje wykluczyły z gry kolejnych zawodników. Do grona nieobecnych dołączyli Hubert Szkudelski, który złamał nos oraz walczący z urazem łąkotki, Mateusz Nowak.

Początek spotkania ze spadkowiczem był bardzo trudny. Gospodarze byli bardzo skuteczni i zaskakująco szybko objęli prowadzenie 4:0. Dopiero w 7 minucie Michał Przekwas znalazł drogę do siatki. Przyjezdni zmuszeni byli do odrabiania strat, ale jak tylko zbliżyli się na dwie bramki, rywal momentalnie odskakiwał. W 28 minucie było 16:12. Jeszcze przed przerwą, dwie udane akcje Alana Raczkowiaka i Marcela Zdobylaka sprawiły, że po pierwszej połowie mieliśmy 16:14, co dawało nadzieje na zwycięstwo.

Tuż po zmianie stron, podopieczni Macieja Wieruckeigo doprowadzili do wyrównania 16. Następnie przez długi czas oglądaliśmy wymianę ciosów. W 41 minucie był remis po 20. Ostatni kwadrans należał jednak do gości. Nasz zespół przejął inicjatywę, prezentując się dużo lepiej w defensywie. Jeszcze w 51 minucie, kiedy to notowaliśmy 26:24, każde rozstrzygnięcie było możliwe. Później trafiali praktycznie tylko leszczynianie i ostatecznie to oni mogli cieszyć się z wygranej 32:25.

Wiadomo już, że Real Astromal zakończy kampanię na drugiej pozycji z dorobkiem 47 punktów. To najlepszy sezon w wykonaniu naszych szczypiornistów w historii.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Łuczak 6, Meissner i Przekwas po 5, Zdobylak i Jaśkowski po 4, Raczkowiak 3, Wierucki 2 oraz Jaśkiewcz, Kruk i Buda po 1.