Wielkie emocje i pewny triumf Byków!



Takich emocji na stadionie imienia Alfreda Smoczyka nie było dawno. I choć wynik tego nie odzwierciedla, na torze działo się bardzo dużo i niemal każdy bieg dostarczał kibicom wielu wrażeń. Ostatecznie Fogo Unia Leszno pokonała Betard Spartę Wrocław 53:37.

Przypomnijmy, iż pierwotnym terminem tego starcia był piątek. Niekorzystne prognozy sprawiły jednak, że spotkanie zostało przełożone. Na stadion mogli wejść kibice, którzy miejscową arenę wypełnili jedynie w 25 procentach.

Pierwsza seria należała do gospodarzy, którzy trzykrotnie zwyciężali 4:2. Jedynym indywidualnym zwycięzcą po stronie gości był Tai Woffinden, a wynik po czterech odsłonach brzmiał 14:10 dla podopiecznych Piotra Barona.

Wyścigi piąty, szósty i siódmy to potężne uderzenia w wykonaniu gospodarzy. Trener Dariusz Śledź nie stosował zmian taktycznych i szybko odbiło się to na rezultacie spotkania. Wyższość dwójki rywali musieli uznać nawet liderzy przyjezdnych w osobach kolejno: Macieja Janowskiego, Taia Woffinena i Maksyma Drabika. Po siedmiu odsłonach Fogo Unia prowadziła już 29:13 i zanosiło się na istny pogrom.

Dariusz Śledź ze zmianami czekał do wyścigu ósmego. Efekt był natychmiastowy. Maciej Janowski i Tai Woffinden musieli się sporo napracować, aby wyprzedzić na dystansie Piotra Pawlickiego. Fenomenalny wyścig ostatecznie skończył się podwójnym zwycięstwem Spartan. Odpowiedź miejscowych była natychmiastowa, bo dokładnie ten sam wrocławski duet przegrał w kolejnym wyścigu 1:5, a zdecydowanie lepsi okazali się: dysponujący piorunującymi startami Janusz Kołodziej oraz Emil Sayfutdinov.

Batard Sparta Wrocław próbowała wszystkiego. Walczyła, szarpała i stworzyła wraz z Fogo Unią fenomenalne widowisko. Sposobu na podopiecznych Piotra Barona goście jednak nie znaleźli. Ostatecznie mistrzowie Polski  nawet przez moment nie mogli czuć się zagrożeni i zwyciężyli pewnie 53:37, choć ten rezultat z całą pewnością nie oddaje tego, co działo się na torze.

Po stronie gospodarzy w sposób szczególny cieszy forma Janusza Kołodzieja i Bartosza Smektały, którzy w pełni zrehabilitowali się mniej udane występy w Gorzowie. Drugi z nich w czternastej gonitwie zdobył swoją pierwszą trójkę w gronie seniorów, co z pewnością napawa optymizmem przed kolejnym meczem. Ten najbliższy już w piątek. Do Leszna tym razem zawita Motor Lublin.

Fogo Unia Leszno – 53
9. Emil Sajfutdinow – 12+2 (3,2*,2*,3,2)
10. Janusz Kołodziej – 12 (3,3,3,3,-)
11. Bartosz Smektała – 9+1 (1,2*,1,2,3)
12. Brady Kurtz – 3 (0,3,0,-)
13. Piotr Pawlicki – 5+1 (2,2*,1,0,0)
14. Szymon Szlauderbach – 2 (1,1,0)
15. Dominik Kubera – 10+3 (3,3,2*,1*,1*)
16. Jaimon Lidsey – ns

Betard Sparta Wrocław – 37
1. Daniel Bewley – 0 (0,0,-,-,-)
2. Tai Woffinden – 9+1 (3,1,2*,0,3,0)
3. Maciej Janowski – 12 (2,1,3,1,2,3)
4. Max Fricke – 0 (w,0,-,-)
5. Maksym Drabik – 6+3 (1,1,2*,0,1*,1*)
6. Gleb Czugunow – 10 (2,2,3,1,0,2)
7. Przemysław Liszka – 0 (0,0,-)

Bieg po biegu:
1. (61,40) Sajfutdinow, Janowski, Smektała, Bewley – 4:2 – (4:2)
2. (61,25) Kubera, Czugunow, Szlauderbach, Liszka – 4:2 – (8:4)
3. (60,97) Woffinden, Pawlicki, Drabik, Kurtz – 2:4 – (10:8)
4. (61,22) Kołodziej, Czugunow, Szlauderbach, Fricke (w) – 4:2 – (14:10)
5. (61,81) Kurtz, Smektała, Janowski, Fricke – 5:1 – (19:11)
6. (61,41) Kubera, Pawlicki, Woffinden, Bewley – 5:1 – (24:12)
7. (61,81) Kołodziej, Sajfutdinow, Drabik, Liszka – 5:1 – (29:13)
8. (61,38) Janowski, Woffinden, Pawlicki, Szlauderbach – 1:5 – (30:18)
9. (61,75) Kołodziej, Sajfutdinow, Janowski, Woffinden – 5:1 – (35:19)
10. (62,31) Czugunow, Drabik, Smektała, Kurtz – 1:5 – (36:24)
11. (61,40) Sajfutdinow, Kubera, Czugunow, Drabik – 5:1 – (41:25)
12. (61,93) Woffinden, Smektała, Kubera, Czugunow – 3:3 – (44:28)
13. (62,03) Kołodziej, Janowski, Drabik, Pawlicki – 3:3 – (47:31)
14. (61,53) Smektała, Czugunow, Drabik, Pawlicki – 3:3 – (50:34)
15. (61,54) Janowski, Sajfutdinow, Kubera, Woffinden – 3:3 – (53:37)