Wciąż są w grze



W trzecim meczu półfinału I ligi koszykówki mężczyzn, Jamalex Polonia 1912 Leszno pokonała na wyjeździe Sokoła Łańcut 82:75. Leszczynianie doprowadzili do stanu 1:2 i wciąż są w grze w walce o wielki finał.

Podopieczni Łukasza Grudniewskiego do meczu w Łańcucie przystąpili z przysłowiowym nożem na gardle. Rywalizacja odbywa się bowiem do trzech zwycięstw, a nasi koszykarze przegrali dwa pojedynki w hali Trapez. Mobilizację w szeregach leszczynian było widać gołym okiem już od pierwszej kwarty. Goście wygrali ją 28:18, co nieco ustawiło tok dalszej rywalizacji. W kolejnej odsłonie gospodarze złapali rytm, zniwelowali nieco stratę i do szatni leszczynianie zeszli z zaledwie czteropunktowym prowadzaniem.

Miejscowi świetnie zaczęli drugą połowę i przez moment przechylili nawet wynik na własną korzyść. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, ale o wszystkim musiała zdecydować ostatnia odsłona. W tej Jamalex Polonia 1912 stanęła na wysokości zadania i nie dała sobie wydrzeć jakże cennego zwycięstwa. Trzeba przy tym podkreślić, że gospodarze stawili niemały opór. Ostatecznie Leszno wygrało w Łańcucie 82:75 i wciąż ma szansę na upragniony awans do finału rozgrywek. Kolejny, mamy nadzieję, że nie ostatni mecz odbędzie się już w niedzielę. Jeżeli biało-czerwoni wygrają, to decydujące starcie odbędzie się w Lesznie.

Punkty dla leszczyńskiego zespołu zdobywali: Kobel – 16, Chanas i Rostalski – po 14, Sirijatowicz – 13, Sanny – 12, Kaczmarzyk – 9, Wrona i Milczyński – po 2.