Wciąż bez zwycięstwa



Z pewnością nie tak początek sezonu wyobrażali sobie kibice leszczyńskiego futsalu. W 3. kolejce GI Malepszy Futsal Leszno przegrał wyjazdowy pojedynek z Dremanem Opole Komprachcice 0:2 i ma na swoim koncie zaledwie jeden ligowy punkt.

Bramek w niedzielnym meczu było jak na lekarstwo. Kluczowy gol padł w 9. minucie spotkania, gdy o swoim talencie przypomniał nowy nabytek miejscowych, Tomasz Lutecki. To był gol, który praktycznie ustawił cały mecz. Po tej bramce gospodarze cofnęli się do obrony, zmuszając podopiecznych Tomasza Trznadla do gry w ataku pozycyjnym.  W tej niewiele wynikało, a bardziej wartościowe sytuacje z kontry kreował zespół Dremanu.

Po zmianie stron obraz gry wyglądał bardzo podobnie. Miejscowi grali w bardzo głębokiej defensywie, nie pozwalając leszczynianom na zbyt wiele. Biało-czerwoni nie zdołali wykreować zbyt wielu klarownych sytuacji, a gdy już je mieli, to zdecydowanie brakowało skuteczności. Presja rosła z każdą minutą. Obie ekipy szybko zainkasowały po pięć fauli. Na trzy minuty przed końcem goście zdjęli bramkarza, zagrali w przewadze, ale stracili kolejnego gola. Za zagranie ręką Mateusza Lisowskiego podyktowany został przedłużony rzut karny, którego na gola zamienił Vinicius Teixeira. GI Malepszy Futsal Leszno podjął jeszcze próbę, ale nic z tego nie wyszło. Lepszy okazał się Dreman Opole Komprachcice, który zwyciężył zasłużenie w stosunku 2:0.