W drugiej połowie nie pozostawili złudzeń



Pewne zwycięstwo nad outsiderem rozgrywek z Dopiewa odnieśli w sobotę piłkarze Polonii 1912 Leszno. Gospodarze pokonali przyjezdnych aż 5:1.

Gospodarzom osiągnięcie założonego celu z pewnością ułatwiła szybko zdobyta bramka. Wynik już w 2. minucie otworzył powracający do zespołu po kwarantannie Karol Smoła, który skierował piłkę do siatki gości. Dobrą okazje do podwyższenia miał w 19. minucie Wojciech Bzdęga, ale uderzył tuż obok słupka. Szans do zdobywania goli mogło być znacznie więcej. Niestety podopieczni Łukasza Koniecznego bardzo często palili swoje akcje ofensywne i pierwsza połowa zakończyła się skromnym 1:0.

Po zmianie stron worek z bramkami się rozwiązał. W 52. minucie gola przy swoim nazwisku zapisał Wojciech Bzdęga. Chwile później, po fatalnym błędzie obrońcy rywali na 3:0 podwyższył Paweł Stachowiak i mecz właściwie był rozstrzygnięty. Czwarta bramka padłą po ładnej, składnej akcji leszczynian, ale ostatnim, który dotknął piłkę był gracz GKS. Przyjezdni również mieli chwilę dla siebie. W 66. minucie zdobyli bowiem gola honorowego. W końcówce, po kapitalnym dośrodkowaniu bramkę głową zainkasował Michał Płocharczyk, który ustalił wynik tego meczu na 5:1.

Polonia 1912 Leszno – GKS Dopiewo w obiektywie