W 1. połowie jak równy z równym



Zgodnie z oczekiwaniami MKS Tęcza Leszno przegrała we własnej hali z faworyzowanym Lotosem Gdynia 53:71. Do przerwy pachniało jednak sensacją.

Inauguracyjna ćwiartka zakończyła się rezultatem 14:15 dla przyjezdnych. W drugiej odsłonie dnia leszczynianki nadal grały z Lotosem jak równy z równym, nie pozwalając rywalkom na uzyskanie większej aniżeli kilkupunktowa przewagi. Do szatni oba zespoły zeszły przy stanie 25:26.

Gdynianki swój ostateczny sukces zawdzięczają dobrej grze w drugiej połowie. W trzeciej kwarcie nasz zespół był w stanie doprowadzić do remisu, jednak miejscowe popełniły kilka fatalnych błędów, co skrzętnie wykorzystały koszykarki znad morza. Gdynianki odskoczyły na kilka punktów, by chwilę później przewagę tą znacznie powiększyć. Ostatecznie czwarta kwarta była już tylko formalnością. Lotos pokonał w hali Trapez Tęczę 53:71.

Punkty dla Tęczy zdobywały: Freeman – 14, Sissoko – 10, Urbianiak – 9, Kuncewicz, Mukosiej, Grabowska – po 4, Bednarczyk,  Gala, Fox-Griffin – po 2. Najwięcej dla ekipy Lotosu: Henry – 21, Robert – 15 i Ajanovic – 13.

Daniel Nowak