Unia bez Hampela na dłużej?



Wciąż czekamy na oficjalne wieści w sprawie stanu zdrowia lidera Unii Leszno, Jarosława Hampela. Dobiegające do nas informacje na razie nie nastrajają optymistycznie.

Przypomnijmy, iż Jarosław Hampel w pierwszym biegu sobotniego Grand Prix Danii uczestniczył w groźnej kraksie. W pierwszym łuku panowanie nad motocyklem stracił Kenneth Bjerre, który z całym impetem wpadł w Polaka. Duńczyk z całej sytuacji wyszedł bez szwanku. Niestety dużo gorzej upadek skończył się dla naszego zawodnika, który natychmiast przewieziony został do szpitala.
 
Pierwsze doniesienia mówiły o złamaniu nogi. Po kilkudziesięciu minutach sprawozdawcy telewizji Canal+ przekazali informację, że te prognozy były przedwczesne, a złamań najprawdopodobniej nie ma. Leszczyńscy kibice odetchnęli z ulgą. Jednak tylko na chwilę, bo dokładniejszych olgędzinach okazało się, że u zawodnika Unii Leszno stwierdzono złamanie kości strzałkowej prawej nogi. 
 
W nocy leszczyński żużlowiec przetransportowany został do Poznania, gdzie miała zapaść decyzja o dalszym leczeniu. Według naszych, nieoficjalnych informacji prognozy nie napawają optymizmem. Samo złamanie kości strzałkowej nie jest stosunkowo wielkim problemem. Leczenie często nie wymaga stosowania gipsu i trwa stosunkowo krótko. Bywa również, że kość jest usuwana i nie wpływa drastycznie na funkcjonowanie pod kątem fizycznym.
 
Sporym problemem są jednak zerwane ścięgna Hampela. Żużlowiec ma także uszkodzoną torebkę stawową. Nieoficjalne wieści z Poznania nie są wiec optymistyczne. Przerwa w startach zawodnika może potrwać około dwóch miesięcy. 
 
W obliczu kontuzji Jarka Hampela poważny problem ma Unia Leszno, która będzie musiała radzić sobie bez swojego lidera. Olbrzymiego osłabienia doznała również reprezentacja kraju. Szczególnie, że formy wciąż szuka Tomasz Gollob, a rozgrywki Drużynowego Pucharu Świata tuż tuż.
 
Daniel Nowak