Typy ekspertów: M. Łopaciński



Ostatnim ekspertem, który typuje wyniki I kolejki PGE Ekstraligi jest Michał Łopaciński. Typy reportera stacji NC+ prezentujemy poniżej.

Michał Łopaciński
Dziennikarz sportowy stacji NC+. 

Wrocław – Zielona Góra: 48:42
Nie zapominajmy, że mówmy spotkaniu trzeciej z drugą drużyną obecnego sezonu i to pomimo, że Zielonogórzanie mają jeden zaległy mecz do rozegrania. Wrocławianie już na początku sezonu wysłali wyraźny sygnał, że w tym sezonie nie chcą być tylko solidną drużyną, którą stać na utrzymanie. Poza tym posiadają atut w postaci toru – atut przez duże "A". Dla odmiany dla gości, z powodu przełożonego spotkania w Tarnowie, będzie to pierwszy mecz na wyjeździe. Dla obu zespołów niedzielne starcie będzie w pewnym sensie papierkiem lakmusowym i pierwszym sprawdzianem potencjalnych możliwości. Nie mniej, Spartanie pokazali, że można zrobić tor "dla siebie" w zgodzie z przepisami, dlatego delikatna przewaga powinna być po ich stronie.

Grudziądz – Tarnów: 50:40
Tarnowianie mają na swoim koncie tylko dwa spotkania – po jednym u siebie i na wyjeździe. To jeszcze za mało, by móc przewidywać z całą pewnością, jednak pozytywne zaskoczenie w postaci domowej wygranej nad Mistrzami Polski i dotkliwa porażka w Lesznie, pozwalają na użycie określenia "chimeryczna". Zobaczymy jak będzie w starciu z bardziej wyrównanym przeciwnikiem, dla którego, podobnie jak dla Tarnowian, najważniejsze będzie zbudowanie atutu własnego toru. Mecz z Gorzowem pokazał, że pierwszy krok w tym kierunku został wykonany. Niezależnie od wyniku, można mieć nadzieję na kilka widowiskowych pojedynków.

Gorzów – Toruń: 46:44
Łatwo na pewno nie będzie. Torunianie, pomimo 3 punktów po trzech rozegranych kolejkach, pokazali że trzeba się z nimi liczyć. W przypadku obu zespołów można śmiało powiedzieć, że ten granat w końcu wybuchnie. Pytanie kto będzie bardziej wybuchowy w tym spotkaniu. Mistrzowie Polski to nie są przypadkową drużyną, budowaną na nowo. Patrząc w szerszej perspektywie, to za nami dopiero trzy kolejki, zaś dodatkowym bodźcem do wygranej będzie chęć podniesienia się po dotkliwej porażce na własnym terenie. KS Toruń to rywal wymagający i nieprzewidywalny. Oby tylko w przeciwieństwie do zeszłego roku, spotkanie odbyło się w pierwszym podejściu.

Rzeszów – Leszno: 46:44
To chyba najciekawsze spotkanie I kolejki, zwłaszcza po tym, co działo się do tej pory. Porażki Rzeszowian, mimo że w tabeli punktów nie dały, to nie były aż tak dotkliwe jak by się mogło wydawać. Potencjał w drużynie jest duży. Co prawda gospodarze wystąpią bez kontuzjowanego Mirosława Jabłońskiego, jednak w spotkaniu z Wrocławiem, pokazali że pomimo uzasadnionych obaw na swoim torze czują się dobrze. Jeżeli spotkanie we Wrocławiu ma być papierkiem lakmusowym, to w Rzeszowie będziemy mieć rentgen z kontrastem. Drugi mecz u siebie dla gospodarzy, zagadkowa druga linia a do tego rywalem Unia Leszno, której maksymalna liczba punktów w tabeli zamyka wszelkie dyskusje. Brak Tobiasza Musielaka, choć jest osłabieniem nie powinien stanowić dużego problemu, pytanie brzmi jak Unia Leszno poradzi sobie z ewentualnym brakiem Thomasa Jonassona?