Typy ekspertów: A. Gbiorczyk



Bardzo oryginalne typy oddał kolejny z naszych ekspertów. Adam Gbiorczyk obstawia aż trzy zwycięstwa gości w zaległej, I kolejce PGE Ekstraligi. Komplet typów prezentujemy poniżej.

Adam Gbiorczyk
Niezależny dziennikarz sportowy i specjalista ds. kreowania wizerunku. Ma za sobą współpracę z największym portalem żużlowym w Polsce eSpeedway.pl, gdzie kierował działem ligi angielskiej. Felietonista Tygodnika Żużlowego. Prywatnie smakosz piwa i browarnik amator.

Grudziądz – Tarnów 48:42
Grudziądzanie mogą mieć problem z koncentracją po gradobiciu, które urządzili im zawodnicy Betardu Sparty Wrocław przed tygodniem. Nieprzekroczenie granicy trzydziestu "oczek" w meczu to swoistego rodzaju policzek i alarm. Czy Grudziądzanie potrafią jeździć tylko na swoim torze? Czy być może Stal Gorzów jest tak słaba, że mimo tragicznej formy grudziądzan i tak udało się ich pokonać, ale z kolejnymi rywalami powtórzy się wrocławski scenariusz? Wiele pytań i na kilka z nich odpowiedź poznamy już w niedzielę. Tomasz Gollob, który podczas jazdy na stadionie olimpijskim wyglądał, jak obmyślał plan emerytalny, musi pojechać przeciwko swojemu byłemu pracodawcy, jak w meczu ze Stalą. Daniel Jeleniewski i Artiom Łaguta muszą znów wygrać kilka biegów, najlepiej podwójnie. I są w stanie tego dokonać. Na pewno pomoże w tym specyfika grudziądzkiego owalu i fakt, że bez formy jest Janusz Kołodziej, motor napędowy "Jaskółek" w ostatnich kilku sezonach.

Gorzów – Toruń 43:47
Ten mecz może okazać się odskocznią dla żółto-niebieskich lub gwoździem do ich trumny. Czwarta porażka z rzędu i w perspektywie mecz wyjazdowy w Zielonej Górze na "Wielkie Derby Ziemi Lubuskiej" nie przyprawiłyby Piotrowi Paluchowi bólu głowy, ale wymiotów. Gospodarze muszą wygrać z bardzo przeciętnie spisującymi się torunianami. Pytanie tylko czy przelotne, intensywne opady deszczu, zapowiadanie na weekend w Gorzowie nie spowodują, że tor znów nie będzie atutem miejscowych? Im trudniej nawierzchnia, tym lepiej pojechać powinien Grisza Łaguta. Jednakże języczkiem u wagi będzie postawa Jasona Doyle'a, który nie do końca odnalazł się w najwyższej klasie rozgrywkowej. To jednak nie pierwsza liga. Pierwszy wielki test przydatności Australijczyka już jutro.

Rzeszów – Leszno 40:50
Leszczynianie są w niewątpliwym gazie. Po rozgromieniu Mistrzów Polski na ich własnym torze, przyjdzie im rywalizować po raz drugi z rzędu na wyjeździe, tym razem z inną Stalą, tą z Rzeszowa. Ekipa PGE nie jest niestety w swej optymalnej dyspozycji. Tak naprawdę tylko dwóch zawodników- Greg Hancock i Peter Kildemand, są gwarantem solidnej zdobyczy punktowej. Aczkolwiek na torze przy Hetmańskiej groźni potrafią być także Larsen i Lampart, który ostatni domowy mecz zakończył z kompletem punktów. Problemem Rzeszowian jest rodowód większości zawodników z ich składu. Zarówno Lampart, jak i Sówka, Jabłoński czy Czaja to zawodnicy, którzy albo większość kariery spędzili w niższych klasach rozgrywkowych, albo ich umiejętności wskazywałyby, że tam właśnie powinni spróbować swoich sił. Zupełnie inaczej jest w Lesznie. Na przeciwko pierwszoligowców wspomaganych przez weterana żużlowych torów ze Stanów Zjednoczonych, trzykrotnego indywidualnego mistrza świata- Grega Hancocka i niezwykle walecznego Petera Kildemanda staną: Nicki Pedersen, Emil Sajfutdinow oraz bracia Pawliccy, wspomagani przez Grzegorza Zengotę i Tomasa Jonassona. Unia nie powinna mieć problemu z wywiezieniem dwóch puntów z Rzeszowa.

Wrocław – Zielona Góra 41:49
Falubaz Zielona Góra, podobnie do Unii Leszno, jest jednym z faworytów ligi. Zielonogórzanie nie mieli jeszcze okazji ukazać swej siły a dziesięciopunktowe zwycięstwo nad Stalą Rzeszów na "W69" raczej do pozycji dominatorów ich nie nobilituje, ale to wciąż bardzo mocna drużyna. Wrocławianie pokrzepieni "rozklepaniem" GKM'u Grudziądz będą próbowali z równym zębem i determinacją uderzyć w "Motomyszy". Pytanie tylko, czy to co podziałało na Okoniewskiego podziała na Walaska? Czy Hampel będzie tak beznamiętnie miotał się po torze, jak Gollob? Śmiem wątpić. Dużą rolę w tym spotkaniu odegra Krystian Pieszczek. Być może, po raz pierwszy, zostanie on bohaterem spotkania.