Trapez nie był szczęśliwy



Pierwszy mecz w tym sezonie w hali Trapez mają za sobą koszykarze Jamalex Polonii 1912 Leszno. Niestety podopieczni Łukasza Grudniewskiego ulegli ekipie GKS Tychy 65:75. 

Leszczynianie w tym sezonie nie przegrali jeszcze meczu, grając na własnym terenie. Dotychczas swoje mecze nasi koszykarze rozgrywali w Rydzynie, gdzie nie znaleźli pogromców. Twierdza Rydzyna miała się zamienić w twierdzę Trapez, jednak sobotniego meczu Jamalex Polonia 1912 nie będzie miło wspominać.

Pierwsze trzy kwarty miały niezwykle zacięty przebieg. Tyszanie przez większość czasu gry znajdowali się na prowadzeniu. Gospodarze ciągle byli jednak w kontakcie, kilkukrotnie doprowadzając do stanu remisowego, a momentami nawet wychodząc na prowadzenie. Ambicja to jednak za mało.

W ostatniej odsłonie był moment, w którym miejscowi mogli uciec rywalowi. Kilka nieszczęśliwych błędów sprawiło jednak, że to GKS zyskiwal przewagę. Ostatecznie więcej charakteru i zimnej krwi w ostatnich minutach pokazali tyszanie i to oni cieszyli się z kolejnego ligowego zwycięstwa. Jamalex Polonia 1912 przegrała z GKS-em 65:75. Dla leszczynian jest to druga porażka z rzędu.

Punkty dla leszczyńskiego zespołu zdobywali: Stępień – 20, Sirijatowicz – 14, Kiwilsza – 11, Koelner – 8, Milczyński – 7, Rostalski – 4 i Trubacz – 1. W ekipie przyjezdnych brylował Deja, zdobywca 23 punktów.
;
Wyniki poszczególnych kwart: (18:20, 17:17, 21:22, 9:16)

Daniel Nowak