Transferowy hit na koniec



Działacze GI Malepszy Futsal Leszno ogłosili transfer, który w nadchodzącej kampanii z całą pewnością odczują rywale. Do ekipy Tomasza Trznadla dołączył Mateusz Lisowski.

24-latek od początku swojej futsalowej kariery związany był z MOKS Słoneczny Stok Białystok. Już w czerwcu informował o swoim rozstaniu z dotychczasowym klubem. – Nadal będę występował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Doszedłem już do porozumienia z jednym z klubów, więc pewnie niebawem zostanę przedstawiony jako nowy zawodnik. Co to za drużyna? Niech to na razie zostanie owiane nutką tajemnicy – mówił w czerwcu Mateusz Lisowski na łamach oficjalnej strony internetowej Futsal Ekstraklasy. Okazuje się, że nowym klubem reprezentanta Polski będzie GI Malepszy Futsal Leszno, a transfer udało się utrzymać w tajemnicy przez ponad miesiąc.

Mateusz Lisowski przygodę z futsalem rozpoczynał od 1. Polskiej Ligi Futsalu, a od trzech sezonów zdobywał już bramki w Futsal Ekstraklasie. W koszulce MOKS-u zagrał łącznie 121 razy, inkasując imponującą liczbę 71 goli. Na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej do bramki rywala trafiał aż 44 razy. Jego dobra gra została również zauważona przez selekcjonera reprezentacji Polski, Błażeja Korczyńskiego. Zawodnik transfer do Leszna tłumaczy chęcią rozwoju i jak sam mówi, zmiana środowiska i trenera może tylko w tym pomóc.

Przypomnijmy, iż Mateusz Lisowski będzie miał w nowej drużynie starego kolegę. Z Białegostoku do Leszna przeniósł się również Vitalij Lisnychenko. Ten duet z całą pewnością odmieni ofensywne oblicze ekipy z Wielkopolski.

To już definitywny koniec budowania drużyny, która w Futsal Ekstraklasie zagra drugi sezon. Przypomnijmy, iż zespół opuścili: Kamil Kruszyński, Dawid Witek, Paweł Synowiec, Jakub Budych i Rajmund Siecla. Zaskakująca jest strata szczególnie pierwszego z nich, natomiast nowe twarze przynajmniej w teorii wydają się dysponować dużo większym potencjałem.

W nadchodzącej kampanii w najwyższej klasie rozgrywkowej zagra aż 17 zespołów. To będzie szczególny sezon. Nie tylko ze względu na obecność aż czterech beniaminków. Po pierwszej rundzie tabela ligowa zostanie podzielona na dwie grupy: mistrzowską i spadkową, a poszczególne drużyny o kolejne punkty będą walczyć już tylko w ich obrębach.