Tomaszewicz: Pozostaje żal i niedosyt



Nie milkną echa środowej potyczki w Żarach, gdzie tamtejszy Mundial zremisował z GI Malepszy Futsal Leszno. Swojego rozgoryczenia z takiego obrotu spraw nie ukrywa Bartosz Tomaszewicz.

Przed zawodami, leszczynianie wzięli by ten remis w ciemno. Z samego przebiegu starcia, mają jednak czego żałować, ponieważ pełna pula była na wyciągnięcie ręki. – To, co stało się w ostatnich minutach, nie ma prawa mieć miejsca. Pozostaje głęboki żal i niedosyt. Prowadząc 8:6, powinniśmy kontrolować mecz i nie dopuścić do tego, by przeciwnik zbliżył się do naszego pola karnego. Niestety, było inaczej – tłumaczy zawodnik. – Jeżeli chodzi o szósty faul, był on jak najbardziej ewidentny, po którym należał się przedłużony rzut karny. Przy drugiej sytuacji, do tej pory nie wierzę, jak sędzia mógł odgwizdać faul – dodaje.

Tomaszewicz to jedna z nowych twarzy wśród biało-czerwonych. Do zespołu dołączył przed tym sezonem. Jak sam przyznaje, zdążył się już zaaklimatyzować w leszczyńskiej ekipie. – Początki były trudne, jak w każdej nowej drużynie. Chłopaki dobrze mnie przyjęli, co było bardzo miłe. Z treningu na trening, z meczu na mecz, komunikacja między nami jest coraz lepsza. Oby to zaowocowało dobrymi wynikami w następnych spotkaniach. Moim celem jest zdobywanie trzech punktów we wszystkich spotkaniach – mówi defensor.

Pochodzący z Góry futsalista nie miał jeszcze okazji, by prezentować swoje umiejętności, tak licznie zgromadzonym kibicom. – Występy przed taką publicznością to fantastyczne uczucie. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się grać w meczach z taką oprawą. To jest coś wspaniałego. Liczymy, że hala Trapez zawsze będzie wypełniać się po brzegi, bo daje nam to dodatkową motywację – stwierdził mocno podekscytowany.

W najbliższą niedzielę, nasz team zmierzy się u siebie z M40.pl Poznań. Zwycięstwo pozwoli gospodarzom na wyprzedzenie rywali i awans na trzecią pozycję. – Jest to mecz za tzw. sześć punktów. Musimy wyjść na parkiet skoncentrowani od pierwszej minuty i wykonywać każde założenie. Wierzę w nasze umiejętności i jestem przekonany, iż po spotkaniu z M40.pl będziemy zajmować trzecie miejsce w tabeli – zakończył pełen optymizmu.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek