Tomasz Trznadel: Oddaliśmy trzy razy mniej strzałów



Ważne zwycięstwo w kontekście walki o Futsal Ekstraklasę odniósł w sobotę GI Malepszy Futsal Leszno. Gospodarze pokonali Futsal Oborniki 7:1 i wciąż liczą się w walce o pierwsze miejsce.

Tydzień wcześniej leszczynianie doznali sensacyjnej porażki z niżej notowanym Malwee Łódź. To była trzecia z rzędu porażka we własnej hali. W starciu z Obornikami można zatem mówić o małym przekonaniu. Trenerowi kamień z serca jednak nie spadł. – To nie był ostatni mecz sezonu i ta presja nadal na nas ciąży. Powiedziałem chłopakom w szatni, że presje mają tylko Ci, którzy grają o najwyższe cele. My o takie cele gramy. Mamy jakieś marzenia i ta presja jest naturalną rzeczą – wyjaśnił Tomasz Trznadel.

Pierwsze dziesięć minut właściwie zamknęło mecz. Przy stanie 2:0 goście musieli się otworzyć, co sprawiło z kolei, że miejscowym grało się łatwiej. – Dzisiaj zagraliśmy bardzo dobre zawody. Zagraliśmy przede wszystkim bardzo dojrzale. Żałować tylko, że nie było tak tydzień temu. Dzisiaj oddaliśmy trzy razy mniej strzałów. Po analizie meczu z Malwee zliczyliśmy 79 uderzeń na bramkę a jak wiemy wtedy padły tylko 2 gole – zdradził szkoleniowiec.

To nie był łatwy tydzień dla leszczyńskiego klubu. Tomasz Trznadel zapytany o to, czy minął on głównie pod znakiem przygotowania mentalnego, odpowiedział, że absolutnie nie. – Na pewno były mniejsze obciążenia. Porażka z Malwee musiała się przerodzić w determinację – podkreślił. Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki. Biało-czerwoni wyjadą między innymi do Gniezna, które walczy o utrzymanie w 1. Polskiej Lidze Futsalu. – Ten mecz będzie jeszcze trudniejszy. Ale wszystko się rozgrywa w podejściu do meczu i w naszych głowach – zakończył leszczyński trener.