Tomasz Trznadel: Nie mogę odmówić mojemu zespołowi zaangażowania



Szóstą z rzędu porażkę odniósł w niedzielę GI Malepszy Futsal Leszno. Nieznacznie lepsi od naszego beniaminka okazali się wicemistrzowie Polski z Torunia. Tuż po spotkaniu Tomasz Trznadel chwalił swój zespół za zaangażowanie.

Po ostatnim spotkaniu w Zduńskiej Woli wiele mówiło się o tym, że biało-czerwoni nie podjęli walki. W efekcie przegrali gładko 2:5. Przed niedzielnym meczem z faworyzowanym FC KJ Toruń od leszczynian oczekiwano przede wszystkim zaangażowania. Woli walki nie zabrakło, ale znowu zabrakło punktów. – Staraliśmy się, jak mogliśmy. Podjęliśmy rękawice, niestety niuanse zadecydowały o tym, że to Toruń zdobył punkty. Być może stworzyli kilka klarownych sytuacji więcej i to się przełożyło na wynik. Nie mogę odmówić swojemu zespołowi zaangażowania i woli walki, ale tylko tym się meczów nie wygrywa. Trzeba strzelać bramki – mówił tuż po meczu trener Tomasz Trznadel.

Przy stanie 1:2, na 3 minuty przed końcem leszczyński szkoleniowiec zdjął bramkarza. Podczas tego krótkiego okresu gospodarze mieli dwie pokaźne szanse na wyrównanie. W ostatnich sekundach w stronę bramki futsalówkę skierował Sebastian Wojciechowski. To nie była przygotowana akcja, ale w całym zamieszaniu, piłka “zatańczyła” przed linią bramkową, lecz do siatki nie wpadła. – W pierwszej fazie tej akcji zespół z Torunia dobrze obronił. Strzał Seby był takim strzałem rozpaczy, ale zabrakło szczęścia. W tej ostatniej akcji brakowało bardzo niewiele do zdobycia bramki – ocenił trener.

Marzec z całą pewnością będzie dla GI Malepszy Futsal Leszno kluczowy w kontekście utrzymania. W najbliższą niedzielę dwunasta ekipa Futsal Ekstraklasy na wyjeździe zmierzy się z trzynastym Red Devils Chojnice. Potem do hali Trapez przyjedzie GSF Gliwice. Z całą pewnością obie drużyny są w zasięgu naszego beniaminka.

Warto odnotować, iż leszczynianie mają jeszcze w zanadrzu mecz u siebie z Red Dragons Pniewy. To ekipa, która w tym momencie wyprzedza biało-czerwonych o zaledwie punkt. Działacze tego klubu od kilku kolejek na żywo obserwują poczynania naszego zespołu i możemy być pewni, że doskonale przygotują się na rewanżowy pojedynek w Lesznie. To jednak dość odległa przyszłość, a punktów do zdobycia jest jeszcze sporo.