T. Musielak: Wszystko jest możliwe



Odkryciem tegorocznego sezonu w Speedway Ekstralidze, jest z pewnością Tobiasz Musielak. Zawodnik Unii Leszno bardzo dobrze spisuje się zarówno w meczach na wyjeździe, jak i w spotkaniach na własnym torze. Junior Byków ocenia jednak swoją postawę, w pierwszym starciu finałowym z Falubazem, jako nie do końca zadowalającą.
Na ten moment to Unia prowadzi w batalii o złoto. Wszystko jednak może się zmienić po meczu rewanżowym w Zielonej Górze. – Mamy czteropunktową zaliczkę. Falubaz wykręcił u nas czterdzieści trzy punkty, to dlaczego my nie możemy uzyskać podobnej ilości oczek lub większej. To jest żużel, wszystko jest możliwe. Jedziemy z nadziejami na rewanż do Zielonej Góry – dywaguje utalentowany młodzieżowiec.

Początek zawodów dla popularnego Tofeeka był bardzo dobry. Dwa ostatnie starty jednak nie były do końca udane. – Start zrobił się bardzo twardy. Dodatkowo jechałem z mniej korzystnych pól – stwierdził. – Nie jest to jednak dla mnie żadne usprawiedliwienie. Po prostu dałem ciała. Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy, dlatego nie mogę być do końca zadowolony ze swojej postawy – przyznał 18-latek.

Niezwykle pomocny dla Tobiasza okazał się sprzęt Juricy Pavlica, na którym mógł ścigać się podczas gdy Chorwat leczył kontuzję. – Chciałbym podziękować całemu teamowi Juricy, za użyczenie mi motocykla, który spisuje się fenomenalnie. Niestety czasami ja zawodzę a nie sprzęt. Muszę zacząć solidnie pracować, by to poprawić – zakończył.