T. Musielak: Mamy czego żałować



Spotkanie Unii Leszno z Lotosem Wybrzeżem Gdańsk jeszcze raz pokazało, jak bardzo wyrównana jest w tym sezonie Enea Ekstraliga. Faworyzowana drużyna miejscowa zwycięstwo zapewniła sobie dopiero w czternastym wyścigu, w którym brylował Tobiasz Musielak.
W całym spotkaniu, choć indywidualnie żadnego biegu nie wygrał, junior Unii zgromadził sześć oczek z trzema bonusami. – W pierwszym biegu nie zdobyłem trzech punktów przez własne błędy. Dopiero na ostatni wyścig zdecydowałem się na zmianę motocykla, który spisał się naprawdę bardzo dobrze. Szkoda, że podjąłem tę decyzję tak późno, bo mogło być znacznie lepiej. Myślę, że te sześć punktów to całkiem niezły wynik – powiedział tuż po spotkaniu, Tobiasz Musielak. – To, że byłem nieco przemęczony podróżą z Chorwacji nie jest żadną wymówką. Tak właśnie wygląda życie zawodnika i trzeba się z nim pogodzić – słusznie zauważa.

Beniaminek, z którym przyszło mierzyć się w niedzielę, prezentował, dość nieoczekiwanie, przyzwoitą formę. Z pewnością niepokoić mogą niskie rozmiary wygranej jednych z kandydatów do awansu do fazy play-off. – Jesteśmy stosunkowo młodą drużyną, cały czas zgrywamy się a oczekiwania względem nas są spore. To jednak nie może służyć za żadne usprawiedliwienie. Fakt, przyjechał do nas słabszy zespół, ale tylko na papierku. Choć zawodnicy gdańskiego Wybrzeża stawili nam mocny opór, mamy czego żałować, ponieważ mogliśmy wygrać wyżej – spekuluje. – Pozostaje nam ciężko trenować i mieć nadzieję, że będzie lepiej – dodaje.

W sobotę na torze w Gorican 19-latek wywalczył awans do półfinału Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. – Półfinał jest dla mnie bardzo ważny. Po raz pierwszy stanę przed szansą awansu do ścisłej czołówki. Chciałbym cało i zdrowo znaleźć się w finałach a w nich dać z siebie wszystko – wyznał popularny Tofeek.

Podobnie, jak wielu innych polskich młodzieżowców, również Tobiasz podjął decyzję o podpisaniu kontraktu z jedną z drużyn zagranicznych, Hammarby Sztokholm. – Brakowało mi jazdy. W tygodniu, poza ligą polską, biorę udział w różnego rodzaju zawodach młodzieżowych. By móc dalej się rozwijać postanowiłem spróbować sił w lidze szwedzkiej, w której mam szansę poznania nowych torów oraz nowych zawodników – wyjaśnił młodszy z braci Musielaków.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek