Sześć goli w Kościanie



Aż sześć goli padło w derbowym pojedynku w Kościanie. Miejscowa Obra 1912 pokonała Polonię 1912 Leszno w stosunku 4:2.

Pierwszą bramkę gospodarze ze stałego fragmentu. W 23. minucie po rzucie rożnym wysokie umiejętności gry głową potwierdził Tomasz Marcinkowski. Miejscowi z prowadzenia nie cieszyli się długo. W kolejnej akcji do wyrównania doprowadził Wojciech Bzdęga. Kapitan leszczynian w swoim stylu, skutecznie przymierzył z 25 metrów. To nie był koniec bramek w tej części gry. W 33. minucie ponowne prowadzenie gospodarzom dał Mansur Maigari.

Nigeryjczyk swój strzelecki kunszt udowodnił też w drugiej połowie. W 66. minucie Maigari kolejny raz trafił do leszczyńskiej bramki. Ten gol właściwe rozstrzygnął losy spotkania. Poloniści podejmowali jeszcze próby, ale w końcówce stracili kolejną bramkę. W doliczonym czasie gry honorowe trafienie dla biało-czerwonych zainkasował Oskar Wulke i ostatecznie Polonia 1912 Leszno przegrała z Obrą 2:4.