Szalony mecz w Gnieźnie



Po niezłym meczu znowu bez punktów skończyli leszczyńscy piłkarze. Polonia 1912 Leszno przegrała na wyjeździe z Mieszkiem Gniezno 2:3.

Na gole w tym spotkaniu nie trzeba było długo czekać. Już w 3. minucie wynik otworzył Tomasz Bzdęga i Mieszko Gniezno rozpoczął od prowadzenia. Dziesięć minut później po podaniu Patryka Gendery do wyrównania doprowadził Kacper Robaczyński. Minęło kolejne dziesięć minut i leszczynianie znowu cieszyli się z gola. Po rzucie rożnym do bramki rywali trafił Oskar Wulke. Odpowiedź gospodarzy była niemal natychmiastowa, a drugi raz na liście strzelców zapisał się Tomasz Bzdęga. Do przerwy wynik brzmiał 2:2, a to zwiastowało spore emocje po przerwie.

Biało-czerwoni źle weszli w drugą połowę. W 54. minucie Mieszko odzyskał prowadzenie. Chwilę później mógł podwyższyć na 4:2, ale rzut karny obronił Jędrzej Dorynek. Podopieczni Karola Misia po meczu znowu czuli niedosyt. Szansę na ligowy punkt zmarnowali w doliczonym czasie gry. Po strzale Karola Smoły piłka trafiła w słupek. Ostatecznie Mieszko Gniezno pokonał Polonię 1912 Leszno w stosunku 3:2.