Środy mile wspominać nie będą



Środa nie była zarówno najszczęśliwszym dniem, jak i miejscem rozgrywania ligowego spotkania dla Polonii 1912 Leszno. Nasza drużyna wysoko przegrała na wyjeździe ze swoją imienniczką ze Środy Wielkopolskiej 1:4.

Bardzo szybko, bo już po 11. minutach gospodarze objęli prowadzenie po bramce Pawlaka. Podwyższenie nastąpiło jeszcze przed przerwą, kiedy to rzut karny skutecznie wykonał Chmielecki. W drugiej odsłonie, w przeciągu czterech minut padły cztery bramki. Najpierw w 50. minucie na listę strzelców wpisał się zawodnik Środy, Stańczyk. 120 sekund później trafienie dla gości zanotował Gendera, czym wlał w serca kibiców Polonii nadzieję na wywiezienie punktów z trudnego terenu. Niestety wiarę w choćby uratowanie remisu meczowego szybko rozwiał Solarek, który już w 54. minucie trafił do siatki rzucie rożnym. Ostatecznie, leszczynianie po słabej grze, przegrali i jeszcze bardziej skomplikowali sobie sytuację w kontekście utrzymania. Przed podopiecznymi Leszka Partyńskiego trzy kluczowe starcia, w których niezwłocznie trzeba odnieść minimum dwa zwycięstwa by w przyszłym sezonie móc wystąpić na boiskach III ligi.

Łukasz Kaczmarek