Sportowa trampolina Bally’ego



Pokaźnym triumfem 52:38 Fogo Unii Leszno nad składywęgla.pl Polonią Bydgoszcz, zakończyło się spotkanie XIII kolejki Enea Ekstraligi. Po nieudanym występie na torze w Rzeszowie, wiatr w żagle złapał Damian Baliński.

W ostatni dzień czerwca, kiedy to Fogo Unia podejmowała Stelmet Falubaz, Damian był na tyle błyskotliwy, że po raz pierwszy w tym sezonie wystartował w piętnastym biegu. Tak kolorowo nie było natomiast w zeszły czwartek w Rzeszowie, gdzie zawodnik nie nawiązał skutecznej walki z rywalami. W niedzielę w Bydgoszczy, popularny Bally znów zachwycał swoją jazdą. – Można to nazwać taką sportową trampoliną. Raz w górę, raz w dół. Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie ustabilizować formę i wskoczyć na wysoki poziom. Chodzi mi tutaj o takie zdobycze, jak ta, którą popisałem się w meczu z Bydgoszczą. Taki obrót spraw byłby dla mnie bardzo korzystny. Mocno wierzę w utrzymanie tej dyspozycji do końca sezonu – powiedział po kolejnych zawodach ligowych, zdobywca 7 oczek i trzech bonusów.
 
Na bydgoskim owalu świetnie radził sobie cały zespół leszczyńskich Byków. Podopieczni Romana Jankowskiego byli niemalże perfekcyjni pod taśmą, wybierali także optymalne ścieżki na pierwszym łuku. – Starty stały się istotnym elementem, ponieważ trudno o wyprzedzanie przy tak silnie obsadzonych wyścigach. Wyjścia spod taśmy i rozegranie pierwszego łuku były kluczem do zwycięstwa. Pod tym względem wyglądaliśmy naprawdę dobrze, przez co wracamy do Leszna z trzema punktami – przyznał usatysfakcjonowany.
 
Leszczynianie dali jasny sygnał pozostałym klubom z czołówki. Były kapitan biało-niebieskich nie ma wątpliwości, iż w obecnej sytuacji, ekipę stać na awans do pierwszej czwórki. – Przed meczami z Rzeszowem i Bydgoszczą, po cichu liczyłem na zwycięstwo, na chociażby jednym z tych terenów – wyjawił. – Udała się nam ta sztuka, co mnie bardzo cieszy. Jesteśmy w czubie tabeli i małymi krokami zbliżamy się ku pierwszej czwórce. Do końca rundy zasadniczej pozostało jeszcze sporo meczów. W każdym z nich musimy dać z siebie wszystko, by osiągnąć cel, jakim jest faza play-off – dodał ochoczo wychowanek drużyny leszczyńskiej.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek