SMS znowu okazał się lepszy

SONY DSC


Porażką zakończyło się spotkanie naszych szczypiornistów w dalekim Gdańsku. Real Astromal przegrał na wyjeździe z tamtejszym SMS ZPRP 27:29.

To rywal, który ewidentnie nie leży leszczynianom. W pierwszej rundzie, nasza drużyna przegrała z gdańszczanami po rzutach karnych. Tym razem obyło się bez siódemek i klub ze stolicy Pomorza zainkasował trzy punkty.

Już początek nie wróżył niczego dobrego. Po 10 minutach było 5:1 dla miejscowych. Goście byli nieskuteczni, a jedyne trafienie zaliczyli po rzucie karnym. Przyjezdni poderwali się do walki i zniwelowali straty do jednej bramki w ciągu 180 sekund. W 15 minucie po golu Krzysztofa Meissnera był już nawet remis po 7. Przeciwnik zdołał odpowiedzieć dwukrotnie i wyjść ponownie objął przodownictwo. Minimalna przewaga utrzymywała się do 23 minuty. W samej końcówce, rezultat się odwrócił na korzyść naszego zespołu. Głównie dzięki Marcinowi Giernasowi, Real Astromal do przerwy prowadził 15:13.

W drugiej połowie powtórzył się scenariusz z poprzednich meczów. Leszczynianie mieli spore problemy z konstruowaniem akcji. Miało to oczywiście przełożenie na rezultat. Gdańska młodzież szybko pozbierała się i odbiła wynik. W 45 minucie było 21:18. Podopieczni Macieja Wieruckiego rzucili się w pogoń w okolicach 50 minuty. Wykorzystali osłabienie w szeregach SMS i trafili do siatki trzy razy z rzędu, doprowadzając do wyrównania po 25. Niestety, taką samą serią odpowiedział Gdańsk, dzięki czemu wygrał 29:27.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Giernas 10, Przekwas 4, Raczkowiak i Meissner po 3, Misiaczyk, Szkudelski i Leder po 2 oraz Krystkowiak 1.