Skromny punkt w Białymstoku



Punkty z dalekiego Białegostoku przywiozą futsaliści GI Malepszy Futsal Leszno. W rywalizacji z miejscom MOKS Słoneczny Stok padł remis 1:1.

Leszczynianie do Białegostoku wyruszyli w bardzo okrojonym zestawieniu. W składzie drużyny prowadzonej przez Tomasza Trznadla zabrakło bardzo skutecznych w tym sezonie: Kacpra Konopackiego, Michała Bartnickiego i pauzującego za kartki Sebastiana Wojciechowskiego. Pierwsze 20 minut nie należało do najbardziej widowiskowych, a okazje po obu stronach można policzyć na palcach jednej ręki. Nieco więcej pracy między słupkami miał Noel Charrier. Wydawało się, że w pierwszej połowie bramek nie zobaczymy. Na cztery sekundy przed końcem rzut karny otrzymali leszczynianie. Piotr Pietruszko nie pomylił się, ustalając wynik tej części na 1:0 dla biało-czerwonych.

Druga połowa miała podobny przebieg z tym, że sytuację tworzone przez miejscowych były jeszcze bardziej klarowne, natomiast po stronie przyjezdnych szans do zdobywania bramek było jak na lekarstwo. Gospodarze kilkukrotnie byli bardzo blisko wyrównania. Biało-czerwoni mieli jednak mnóstwo szczęścia. MOKS Słoneczny Stok dopiął swego dopiero w 39. minucie, grając w przewadze. Na krótką listę strzelców wpisał się Michał Osypiuk. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Trzeba sobie przy tym jasno powiedzieć, że dla Leszna jest to szczęśliwy remis, a brak trzech kluczowych zawodników w naszej ekipie był nad wyraz widoczny.