Skórnicki: Może wrócę do ścigania



Pod wodzą Adama Skórnickiego do sezonu 2015 przystąpi Fogo Unia. Po wielu znakach zapytania, działacze dogadali się w sprawie nowego kontraktu z byłym zawodnikiem leszczyńskich Byków.

Wydawało się, że po tak wspaniałym sezonie, Unia nie będzie szukać innego szkoleniowca. Sprawa okazała się jednak zawiła, ponieważ Sqóra marzył o pełnieniu podwójnej roli, managera i zawodnika. Na to, zgodzić nie chciał się prezes Piotr Rusiecki. Strony, po długich rozmowach, doszły do porozumienia. – Nie ma sensu mieszać jazdy na torze z prowadzeniem drużyny. Jeżeli stwierdzę, że jeszcze mi się chce i będę miał zdrowie, to być może wrócę do ścigania. Póki co to melodia przyszłości – stwierdził Adam Skórnicki.
 
Stosunkowo długo trzeba było czekać na informację o pozostaniu Indywidualnego Mistrza Polski z 2008 roku na stanowisku managera. – Po prostu były wtedy inne priorytety, polegające na jak najszybszym skompletowaniu zespołu na przyszły sezon. Wydaje mi się, iż warto było czekać. Ja, jako manager, mam powody do zadowolenia, mając do dyspozycji tak wspaniałych zawodników – tłumaczy.
 
Skórnicki znany jest ze swojego luźnego podejścia. Tak również traktuje ewentualną walkę biało-niebieskich o złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski. – Kiedyś mówiłem, że jeśli zdobędę komplet punktów w lidze, to obetnę swoje włosy. Niestety, nigdy mi się ta sztuka nie udała. Przede mną jednak kolejne wyzwanie. Moja fryzura odejdzie w niepamięć, jak zdobędziemy złoto – zadeklarował.

Łukasz Kaczmarek