Skórnicki: Brakuje mi startów



Adamowi Skórnickiemu nie udało się powtórzyć sukcesu z przed trzech lat i sięgnąć po złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Polski. Popularny Sqóra z rezultatem ośmiu oczek zajął w Lesznie dziewiątą pozycję.
Finał Indywidualnych Mistrzostw Polski okiem Adama Skórnickiego. – Wszystko potoczyło się znakomicie. Wygrał zawodnik Unii Leszno z kompletem punktów. Mogliśmy podziwiać dużo walki na torze i na pewno te zawody mogły się podobać – stwierdził.

Gdyby nie przerwa w startach, która spowodowana była kontuzją, zawodnik Unii Leszno przy dobrym układzie mógł pokusić się o sprawienie miłej niespodzianki leszczyńskim kibicom. – Brakuje mi jeszcze trochę startów. Były to moje pierwsze zawody po kontuzji. Przede mną jeszcze kilka meczów w tym sezonie i myślę, że wszystko będzie dobrze – tłumaczy.

Furorę w leszczyńskim finale zrobili młodzieżowcy. Cała czwórka uczestnicząca w zawodach pokazała, że mogą być podporą polskiego speedwaya w najbliższych latach. – To były bardzo dobre występy całej czwórki juniorów. U każdego z nich było widać wolę walki i determinację. Myślę, że jest to dobry prognostyk na przyszłość – uważa Sqóra.

Punkty gubione na trasie były zmorą zawodnika podczas tegorocznego finału. Skórnicki trzykrotnie jechał na pierwszej pozycji i za każdym razem tracił ją na rzecz rywali. – Na wyciągnięcie ręki były punkty, które dawałyby mi podium – przyznał. – Nie jest jednak prosto po pięcotygodniowej przerwie wsiąść na motocykl i jeździć na tak przyczepnym leszczyńskim torze – słusznie zauważył. – Z każdym dniem powinno być już jednak coraz lepiej – zakończył.

Łukasz Kaczmarek