Sędziowie odebrali zwycięstwo



Niesamowite emocje z sędziami w roli głównej miały miejsce w Żarach. GI Malepszy Futsal Leszno ostatecznie tylko zremisował z miejscowymi w stosunku 8:8, choć prowadził już 7:4 i 8:6.

Jako pierwsi piłkę w siatce umieścili goście. W 6 minucie kapitalnym, mocnym uderzeniem z dużej odległości popisał się Tomaszewicz. Od tego momentu inicjatywa była po stronie Mundialu. W 10 minucie kapitalnie w bramce interweniował Twardowski, który aż czterokrotnie blokował strzały rywali. Kilka minut później gospodarze wyprowadzili dwa poteżne ciosy. Dwukrotnie bramkę zdobywał Dybka. Chwilę później leszczynianie wyprowadzili skuteczną kontrę. Przepiękne krzyżowe podanie od Polańskiego wykorzystał najskuteczniejszy w ekipie gości, Drewnowski. Na sekundę przed końcem pierwszej połowy, prowadzenie miejscowym dał Frydlewicz. Do przerwy rezultat brzmiał zatem 3:2.

Druga połowa wyglądała podobnie, jak pierwsza. Gospodarze grali atakiem pozycyjnym, a przyjezdni skupili się na grze z kontry. W 22 minucie na 4:2 podwyższył Gałach. Chwilę później gola kontaktowego zdobywa Drewnowski, który na listę strzelców wpisał się już po raz drugi. To nie był koniec pokazu formy tego zawodnika. W 29 minucie po kontrze w przewadze 3:1, Drewnowski wyrównuje i mamy wynik 4:4. Minutę później sprytem wykazał się Molicki, który odnalazł niekrytego Janowicza, a ten dopełnił formalności. GI Malepszy Futsal odzyskał w ten sposób prowadzenie w meczu. To był najlepszy fragment gry w wykonaniu leszczynian. Podopieczni Tomasza Krysiaka zagrali niezwykle skutecznie, szybko zdobywając dwa kolejne gole. Strzelcami bramek byli: Chmielewski i Jakub Przymus.

Przy stanie 4:7 wydawało się, że jest już po meczu. Nic bardziej mylnego. Do akcji kolejny raz wkroczył Dybka, który najpierw sam umieścił piłkę w siatce, a chwilę później asystował przy bramce Frydlewicza. Po 37 minutach wynik brzmiał 6:7 i w szeregach obu zespołów zrobiło się niezwykle nerwowo. Gospodarze odskoczyli na minutę przed końcem spotkania. Bramkę zainkasował Patryk Przymus i było 6:8. W tym momencie do akcji wkroczyli sędziowie, którzy zdawali się gwizdać tylko w jedną stronę. Najpierw czerwoną kartkę obejrzał Chmielewski. Szósty faul na rywalu oznaczał przedłużony rzut karny, który skutecznie wykorzystali gospodarze. Kilkanaście sekund później czerwony kolor obejrzał Molicki, a żołty Drewnowski. To oznaczało kolejny przedłużony rzut karny. Dybka oderzył identycznie jak poprzednio, strzelając ósmego gola dla Mundialu. Tym samym GI Malepszy Futsal Leszno tylko zremisował, właściwie wygrany mecz.

Po takim spotkaniu nasuwa się tylko jeden wniosek. Sędziowanie w II lidze futsalu pozostawia wiele do życzenia, Arbitrzy w bezczelny sposób wypaczyli bowiem wynik środowego spotkania w Żarach. Nie pozostaje zatem nic innego, jak szybko zapomnieć o tym pojedynku. Do podobnej sytuacji doszło w minionym sezonie w Zielonej Górze. Niestety na jakość pracy sędziów nie mamy wpływu.

Składy:
Mundial Żary: Goliński – Frydlewicz, Dybka, Ganczarek, Jakubik, Bardel, Jelski, Loboda, Roztocki, Jamrozik, Gałach

GI Malepszy Futsal Leszno: Twardowski – Tomaszewicz, Chmielewski, Szafrański, Janowicz, Molicki, Walczak, Polański, Drewnowski, P. Przymus, J. Przymus

Bramki: Tomaszewicz 6′ Drewnowski 16′ 23′ 29′ Janowicz 30′ Chmielewski 34′ J. Przymus 36′ P. Przymus 39′ – Dybka 13′ 14′ 36′ 39′ 39′ Frydlewicz 20′ 37′ Gałach 22′
Żółte kartki: Ganczarek 6′ Frydlewicz 28′ Loboda 40′ – Drewnowski 39′
Czerwone kartki: Chmielewski 39′ (za dwie żółte) Molicki 39′ (za dwie żółte)
Przewinienia: 9-11

Daniel Nowak