Sajfutdinow: Potrzebuję dużo jazdy



Mecz w Gorzowie był pierwszym oficjalnym w drużynie Fogo Unii Leszno dla Emila Sajfutdinowa. Swoim dobrym występem Rosjanin pokazał, że po kontuzji obojczyka nie ma już żadnego śladu.

Zwycięstwo nad MoneyMakesMoney.pl Stalą na jej terenie było dla Byków niezwykle cenne. Leszczynianie podtrzymali znakomitą passę i z kompletem punktów są na czele ligowej tabeli. – Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy. To ważne zwycięstwo dla zespołu. Cieszę się, iż mogłem wreszcie wystąpić w meczu ligowym – mówił tuż po zakończeniu zawodów Sajfutdinow.
 
Dla 25-latka występ na stadionie im. Edwarda Jancarza był premierowym w biało-niebieskich barwach w oficjalnym spotkaniu. Emil spisał się dobrze, gromadząc na swoim koncie 9 oczek w pięciu biegach. – Jeśli chodzi o mnie, miałem pewne problemy ze sprzętem. Po pierwszym, nieudanym starcie, dodatkowo doszedł stres. Mimo to, spasowałem się i w kolejnych wyścigach wyglądało to lepiej – tłumaczy. – Drugie zero spowodowane było słabym wyjściem spod taśmy. Mój motocykl nie był tak szybki, bym mógł dogonić Nielsa Kristiana Iversena. To jest sport i takie rzeczy się zdarzają – dodaje aktualny Indywidualny Mistrz Europy.
 
Od powrotu na tor rosyjskiej torpedy minęły niecałe dwa tygodnie. Wcześniej, zawodnik zmagał się kontuzją obojczyka. Jak twierdzi sam zainteresowany, zależy mu na systematycznej jeździe, aby nabrać pewności siebie. – Czuję się dobrze, jednak potrzebuję dużo jazdy, by wejść się w sezon. Chciałbym startować w jak największej ilości zawodów o stawkę. To właśnie spotkania o punkty najbardziej mnie mobilizują – wyznał.
 
Kibice byli świadkami fascynującego boju aktualnego mistrza z wicemistrzem kraju. Gorzowski owal pozwalał na prawdziwe ściganie, czego dowodem był chociażby piąty wyścig z udziałem Mateja Zagara i Nickiego Pedersena. – Tor był wymagający, ale równy dla wszystkich. Miał wiele kolein i trzeba było w nie wjechać, by uzyskać odpowiednią szybkość. Jeśli je się omijało, to traciło się na prędkości – stwierdził jeździec urodzony w Saławacie.
 
W przeddzień potyczki w PGE Ekstralidze, reprezentacja Rosji z Emilem Sajfutdinowem w składzie, wygrała rundę kwalifikacyjną do Drużynowego Pucharu Świata w niemieckim Landshut. – Podjąłem decyzję o powrocie do reprezentacji i wydaje mi się, że postąpiłem słusznie. Triumfowaliśmy i możemy być z siebie zadowoleni. Mam nadzieję, że w Gnieźnie zaprezentujemy się z dobrej strony. Wywalczyliśmy ten awans wspólnie i uważam, że trójka kolegów z kadry powinna dostać szansę występu również w półfinale. Po prostu zasłużyli na to – zakończył.
 
Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek