Sajfutdinow: Działaczom zależało



Emil Sajfutdinow to jeden z dwóch nowych nabytków leszczyńskiej Unii. Jak przyznał na piątkowej konferencji, marzy o złocie Drużynowych Mistrzostw Polski.

25-latek jeszcze nigdy nie wygrał ze swoim zespołem ligowych rozgrywek. Szansa ku temu pojawia się w nadchodzącym sezonie. Wszak Fogo Unia ma walczyć o zwycięstwo Enea Ekstraligi. – Dwukrotnie byłem Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów, zdobyłem tytuł Indywidualnego Mistrza Europy, jednak nigdy nie wywalczyłem Drużynowego Mistrzostwa Polski. Jednym z moich głównych celów jest wywalczenie wraz z zespołem złotego medalu i dołożenie go do mojej kolekcji. Dołożę wszelkich starań, aby Unia Leszno odnosiła zwycięstwa – powiedział pełen optymizmu Sajfutdinow.

O transferze Sajfutdinowa do Leszna mówiło się już od ponad miesiąca. Jak mówi sam zainteresowany, negocjacje nie trwały zbyt długo. – Rozmowy były intensywne, były prowadzone sprawnie. Widziałem, że działaczom bardzo zależy na tym, bym reprezentował ich klub. Spodobało mi się to, stąd taka, a nie inna decyzja – wyjawił żużlowiec urodzony w Saławacie.

W minionym sezonie Rosjanina zabrakło w cyklu Grand Prix, ale nie wyklucza on powrotu do elity w 2016 roku. – W planach mam start w eliminacjach do Grand Prix, ale nie jestem jeszcze na to do końca zdecydowany – wyznał.

W 2013 roku Emil przeżywał trudne chwile, bowiem zmarł jego ojciec. Mimo przykrego wydarzenia, zawodnik szybko się pozbierał i stanął na najwyższym stopniu podium w Grand Prix Szwecji, które odbyło się na stadionie w Goeteborgu. – Każdy z nas ma inną mentalność, inaczej do tego podchodzi. Mogę śmiało stwierdzić, że jestem odporny psychicznie. Obiecałem coś mojemu ojcu i chciałem to wypełnić. Gdybym się załamał, to powrót na szczyt byłby bardzo trudny. Próbowałem szybko zapomnieć, o tym co się stało – zakończył w kilku zdaniach.

Łukasz Kaczmarek