Rusiecki: Klub nie zatonie



Za nami konferencja prasowa, na której przedstawiono nowych zawodników Fogo Unii Leszno. O transferach, a także nadziejach na następny sezon, opowiadał prezes Piotr Rusiecki.

W tegorocznych rozgrywkach, Fogo Unia Leszno sięgnęła po srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Pomimo wielkiego sukcesu, klub zdecydował się na wzmocnienia. – Dziękuję sponsorom i władzom miasta. Zbudowanie takiego składu nie byłoby możliwe bez ich pomocy. Chciałbym podziękować również wszystkim naszym udziałowcom. Mają oni spory wkład w osiągnięcia klubu i robią wszystko, by leszczyńska Unia była powodem do dumy dla kibiców – powiedział Piotr Rusiecki.
 
Skład leszczyńskiego zespołu został w całości skompletowany. Według sternika Byków, Fogo Unię stać na zajęcie pierwszego miejsca w Enea Ekstralidze. – Mamy bardzo mocny skład na czele z najlepszym Rosjaninem, Emilem Sajfutdinowem i Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów, Piotrem Pawlickim. Thomas Jonasson udowodnił swoją klasę, zostając Indywidualnym Mistrzem swojego kraju, natomiast Nicki Pedersen jest trzecim żużlowcem globu – wymieniał. – Myślę,że mamy szansę na poprawienie wyniku z tegorocznych rozgrywek i zdobycie złotego medalu – dodał pewien możliwości biało-niebieskiej armady.
 
Rusiecki jest niezwykle usatysfakcjonowany, iż pracę z drużyną będzie kontynuował Adam Skórnicki, który spisał się rewelacyjnie w swojej roli. – Żużel jest nieprzewidywalnym sportem. To samo można powiedzieć o Adamie Skórnickim, który doskonale sprawdził się w roli managera. Szczerze powiedziawszy wolałbym, aby ściganie już sobie odpuścił i zajął się prowadzeniem drużyny – wyznał. – W ostatnim okresie pojawiało się wiele spekulacji na ten temat, ale byłem pewien, że Sqóra zostanie z nami na kolejny sezon – dodał.
 
Choć prezes zapowiadał po zakończeniu minionego sezonu, iż klub nie będzie dream teamem, zdecydowano się na pozyskanie kolejnej gwiazdy po Nickim Pedersenie, Emila Sajfutdinowa. Mimo to, budżet nie został w żaden sposób nadszarpnięty i wciąż pozostaje stabilny. – Proszę nie zaglądać nam do kieszeni. Zapewniam wszystkich, że klub nie zginie i nie zatonie – zakończył Piotr Rusiecki.

Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLeszno zdominowało galę
Następny artykułKryzys siatkarzy