Reprezentacja gotowa do walki o złoto



W poniedziałek w leszczyńskim ratuszu odbyła się oficjalna konferencja prasowa żużlowej reprezentacji Polski przed zbliżającym się Drużynowym Pucharem Świata.

Impreza rangi międzynarodowej odbędzie się w dniach 7-8 lipca. Gospodarzem po raz trzeci w historii będzie Leszno. – Nie da się ukryć, że organizacja takiej imprezy to wielka promocja dla naszego miasta. Wspólnie z klubem Unia Leszno przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia od wielu miesięcy. Cieszą się mieszkańcy, dla których będzie to nie lada gratka, cieszą się także przedsiębiorcy. Z pewnością mocno odczują przyjazd do Leszna fanów z całego świata. Liczymy na ich gorący doping. Trzymam kciuki za naszą reprezentację i życzę jej powodzenia w walce o upragniony złoty medal – oznajmił prezydent miasta Leszna, Łukasz Borowiak.

W latach 2007 i 2009 stadion im. Alfreda Smoczyka był szczęśliwy dla biało-czerwonych. Polacy sięgali wtedy bowiem po trofeum Ove Fundina. – Leszno kojarzy mi się bardzo dobrze. To tutaj osiem i dziesięć lat temu zdobywaliśmy złote medale. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie – wyznał przewodniczący GKSŻ, Piotr Szymański i pokrótce zobrazował, co czeka drużynę podczas najbliższych dni. – W środę udamy się w odwiedziny do naszego sponsora, a następnie na kolejny trening do Ostrowa. W piątek wspólnie obejrzymy baraż, a potem wieczorem zjemy razem kolację. Najważniejsza część czeka nas w sobotę, czyli zawody.

Sponsorem tytularnym reprezentacji będzie firma GLS Poland, mieszcząca się w Komornikach k. Poznania. – Z ogromną dumą wspieramy reprezentację. Do tej pory szło jej dobrze, ponieważ wygrała wszystkie trzy mecze towarzyskie. Miało to również wpływ na naszą decyzję. Już teraz serdecznie zapraszam do specjalnie przygotowanej strefy kibica, gdzie czekać będzie szereg atrakcji, także dla rodzin – powiedziała przedstawicielka, Małgorzata Markowska.

W kadrze Polski wystąpi czwórka stałych uczestników cyklu Grand Prix. Swój wybór uzasadnia trener Marek Cieślak. – Postawiłem na tych zawodników, którzy w mojej ocenie mają największe szanse, by wygrać. Ta młoda drużyna potwierdziła, że warto na nią stawiać – wyjaśnia. – To żużlowcy ze światowego topu. Oczywiście, jak u każdego, pojawiają się wzloty i upadki, ale generalnie jeżdżą dobrze, a mogą jeszcze lepiej – dodaje.

Polska jest głównym faworytem do zwycięstwa i każdy inne rozstrzygnięcie, niż pierwsze miejsce będzie traktowane, jak porażka. – Wszyscy stawiają nas w roli faworyta, ale jeszcze nikt nikomu złota tak łatwo nie darował. Musimy podejść do tego turnieju niezwykle poważnie. Pozostałe zespoły, w myśl zasady bij mistrza, będą chciały utrudnić nam obronę tytułu. Musimy dobrze się przygotować. Do tego posłużą nam treningi przed samym turniejem. Żeby się nie nudzić pojeździmy w Ostrowie. Jest to niedaleko, a owal ten trochę przypomina leszczyński. Chodzi generalnie o to, abyśmy mieli kontakt z motocyklem, szybkością i jazdą – uważa Cieślak.

Rolę kapitana w zespole będzie pełnił najbardziej doświadczony, Maciej Janowski. – Tak naprawdę, w momencie kiedy Jarosława Hampela nie ma w składzie, każdy z nas jest takim kapitanem rezerwowym – mówi skromnie popularny “Magic”. – Owszem, to bardzo miłe i przyjemne. Czy ktoś nim jest, czy nie, trzeba wyjechać na tor i dać z siebie wszystko. Osobiście, czuję się w tym sezonie bardzo dobrze – przyznał.

W zestawieniu nie mogło zabraknąć lidera klasyfikacji IMŚ, świeżo upieczonego brązowego medalisty IMP, Patryka Dudka. – Cieszę się niezmiernie, że jestem w kadrze i będę mógł reprezentować nasz kraj. Wiadomo, że jesteśmy tutaj po to, by walczyć o najwyższe cele. Na pewno dam z siebie maksa – deklaruje. – Wydaje mi się, że skład jest świetny. Trener tak nas dobrał i nie należy z nim polemizować. W zeszłym roku daliśmy radę i myślę, że teraz też damy – dodaje zielonogórzanin.

Sporą podporę ma stanowić najskuteczniejszy ligowiec, Bartosz Zmarzlik. – Jestem szczęśliwy, że mogę być częścią tej drużyny. Będę robił wszystko co w mojej mocy, ażeby pojechać jak najlepiej dla mojego kraju – odpowiada krótko i zwięźle.

W talii Marka Cieślaka znalazł się również jeździec Fogo Unii, Piotr Pawlicki. W jego przypadku, znajomość Smoka może okazać się kluczowa dla losów rywalizacji. – To jest DPŚ. Obojętnie gdzie on by się nie odbywał, jesteśmy tak samo zmotywowani. Jest to dla mnie mega uczucie i trudne w jakikolwiek sposób do opisania. Mieszkam w Lesznie, wychowałem się tutaj, przejeździłem na Smoku mnóstwo kółek. Mam nadzieję, że kibice będą nas wspierać – komentuje 22-latek.

Długo zastanawiano się, kto powinien zostać obsadzony na rezerwie. Ostatecznie, piątym do brydża został junior Byków, Bartosz Smektała. – Wybrałem go, ponieważ prezentuje wysoką dyspozycję i jak mało kto, zna leszczyński tor. W razie potrzeby sięgnę właśnie po niego – wyjawił Cieślak. A czy sam nastolatek spodziewał się takiej decyzji? – Po części była to dla mnie niespodzianka, ale także efekt pracy. Jestem przygotowany sprzętowo, fizycznie i psychicznie – powiedział.

W pogotowiu czekał będzie również Jarosław Hampel. Triumfator I rundy SEC stanowi mocne ogniwo mentalne dla pozostałych zawodników reprezentacji. – Jeśli będę mógł jakkolwiek pomóc, choćby dobrą radą, to cały czas będę blisko w parkingu – mówi. – Moje ostatnie występy były udane. To powrót do dobrego ścigania i miejmy nadzieję do dobrej formy. Ogromnie cieszę się, że mogę być tak blisko kadry i tych wydarzeń, które czekają nas w sobotę. Bardzo wierzę w chłopaków i im kibicuję. Jestem przekonany, że obejrzymy kawał wielkiego speedway’a – dodaje.