Real Astromal górą w Świdnicy



Czwarte zwycięstwo w tym sezonie odnieśli leszczyńscy szczypiorniści. Real Astromal pokonał w meczu wyjazdowym ŚKPR Świdnicę 28:23.

Real Astromal był faworytem sobotniego starcia i ze swojej roli wywiązał się bez zarzutu. Nasz zespół wygrał z niżej notowanym rywalem, choć nerwów, szczególnie w samej końcówce, nie brakowało.

Otwarcie to koncert gry gości, którzy po kwadransie prowadzili już 9:3. Z czasem, gospodarze nabierali prawidłowego rytmu i zaczęli gonić. Na pięć minut przed przerwą różnica wynosiła cztery bramki. Pod koniec pierwszej połowy, na parkiecie znów lepiej prezentowali się leszczynianie. Skuteczne akcje i solidna defensywa sprawiły, że podopieczni Ryszarda Kmiecika powiększyli przewagę i do szatni schodzili przy korzystnym wyniku 17:11.

Początek drugiej odsłony nie zapowiadał tego, co wydarzy się w samej końcówce spotkania. Przyjezdni zaczęli się gubić i tracić kontrolę, co skrzętnie wykorzystywali świdniczanie. Chociaż ekipa z Wielkopolski utrzymywała przodownictwo, to jej zwycięstwo było bardzo zagrożone. Na pięć minut przed ostatnią syreną, było już tylko 24:23. Pomimo oddechu rywali na plecach, Leszno nie zawiodło i dorzuciło cztery trafienia bez utraty żadnego, ogrywając przedostatnią drużynę ligowej tabeli 28:23.

Bramki dla Realu Astromalu zdobywali: Tórz 10, Wesołek 6, Giernas 4, Przekwas 3, Łuczak i Wierucki po 2 oraz Misiaczyk 1.

Łukasz Kaczmarek