Raczyński: Zabrakło konsekwencji



Pomimo niezwykle ciekawej rywalizacji, Tęczy Leszno po raz kolejny nie udało się wygrać ligowego starcia. O ile styl jaki prezentowały nasze zawodniczki na tle silnej drużyny Energi Toruń może cieszyć, o tyle wynik sprawił, że marzenia o fazie play-off znacznie się oddaliły.
Jak wspominał trener Tęczy, głównym celem zespołu leszczyńskiego jest utrzymanie. Aby o nim myśleć, należy wziąć się w garść, bowiem czołowa ósemka ucieka. Wynik stykowy z Energą Toruń może dać nadzieję na lepszą przyszłość. – Chciałbym pogratulować drużynie z Torunia kolejnego ligowego zwycięstwa. Zespół Energi bardzo dobrze poradził sobie w końcówce. Gratuluję również mojemu zespołowi. Pomimo ostatnich wydarzeń, jakie miały miejsce w klubie, jestem zadowolony z postawy zawodniczek. Pokazały, że potrafią grać w koszykówkę i choć zabrakło konsekwencji w ostatnich minutach spotkania, to jednak jest to pewne światełko na przyszłość. Cieszyć może powolutki powrót do formy Eweliny Gali oraz udane zawody Marke Freeman – powiedział na konferencji pomeczowej Dariusz Raczyński.

Swoje niezadowolenie z obecnego prowadzenia drużyny jasno stwierdził jeden z przedstawicieli kibiców. – Kibice mnie nie zatrudniali, natomiast zatrudniał mnie prezes Pielech. Decyzją jego i całego zarządu jest to, czy będę pracował tu długo czy krótko – skwitował krótko Raczyński.

Łukasz Kaczmarek