Przespali początek



Walczący o awans do fazy play-off koszykarze Timeout Polonii Leszno przegrali w sobotę w hali Trapez z Rawlplug Sokołem Łańcut 70:80.

Po trzech zwycięstwach z rzędu, w tym jednym nad wiceliderem tabeli WKK Wrocław, fani koszykówki w Lesznie ostrzyli sobie zęby na spotkanie z klubem z Podkarpacia. To jednak nie był dzień biało-czerwonych, którzy nie błyszczeli i mieli spore problemy, szczególnie w defensywie.

Już pierwsze akcje dosadnie pokazały, że goście przyjechali po pełną pulę. Od początku narzucili własne warunki. W 4 minucie, po dwóch trójkach Macieja Klimy i jednej Piotra Wielocha, przodownictwo wynosiło 15:4. Gospodarze nie mieli pomysłu na sforsowanie zasieków obronnych rywala i przegrali kwartę otwarcia 19:26. W drugiej partii było niewiele lepiej. Przyjezdni konsekwentnie realizowali swój plan. Byli skuteczni zarówno w rzutach pod koszem, jak i dystansowych. W pełni zasłużenie po pierwszej połowie prowadzili 50:34.

Przerwa podziałała na nasz zespół mobilizująco. Szybko zmniejszyli dystans do 9 punktów. Był to jak się okazało pojedynczy zryw. Później obie ekipy miały kłopoty z celnością. Po 30 minutach było 62:49 dla Rawlplug Sokoła. Czwarta ćwiartka nie przyniosła zwrotu akcji. Miejscowi starali się gonić. Trzy razy za trzy trafił Radosław Trubacz, raz Stanferd Sanny i raz Nikodem Sirijatowicz. Było to za mało na dobrze zorganizowanego przeciwnika, który ostatecznie wygrał 80:70.

Wyniki poszczególnych kwart: 19:26, 15:24, 15:12, 21:18

Punkty dla Timeout Polonii zdobywali: Pabian 21, Trubacz 14, Sirijatowicz 10, Chanas i Milczyński po 8, Sanny 7 oraz Jodłowski 2.