Prz. Kowalski: Chcemy zwyciężać



Bardzo udaną inaugurację sezonu, ma za sobą Polonia 1912. W sobotę leszczyński zespół ograł u siebie LKS Gołuchów aż 7:0. Rozmiary zwycięstwa cieszą jednego z piłkarzy, Przemysława Kowalskiego.

Dobre wejście w sezon było bardzo ważne, tym bardziej, że rozgrywane mecze kontrolne nie napawały optymizmem. Wygrana nawet z taką ekipą jak Gołuchów, daje wielką radość. – Oczywiście, wygrana zawsze cieszy bez względu na klasę przeciwnika i ligę, w której się występuje. Wynik dokładnie obrazuje to, co działao się na boisku, ale nadal musimy pracować nad poprawą naszej gry, zarówno w ataku, jak i w obronie – mówi Kowalski. – Po pierwszej kolejce trudno oceniać jakość rywala, lecz uważam, że będzie to jeden ze słabszych zespołów w rozgrywkach – twierdzi etatowy leszczyński defensor.
 
Bardzo długo, bo aż do 4 sierpnia ważyły się losy Polonii. Ostatecznie, Wielkopolski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o przyznaniu licencji na grę w III lidze Warcie Poznań. Równało się to z tym, iż z rozgrywkami pożegnało się Leszno. – Trzeba powiedzieć otwarcie, że całe to zamieszanie pokazuje bałagan organizacyjny na poziomie III ligi. Niestety, podobne historie zdarzają się co roku. Do ostatniego dnia nie wiadomo było, gdzie będą występowały poszczególne zespoły, a sytuacja, w której się znalaleźliśmy była bardzo skomplikowana – wyznaje stanowczo zawodnik. – Z pewnością degradacja do IV ligi to dla nas spory cios. Myślę, że zasługujemy na grę w III lidze i będziemy starali się to udowodnić i jak najszybciej awansować – dodaje pełen optymizmu i wiary w możliwości drużyny.
 
Pomimo relegacji, skład Polonii pozostał praktycznie niezmieniony. Odeszło kilku piłkarzy, ale co najważniejsze, pozostał trzon, a uzupełnienie stanowią wyróżniający się gracze z zespołu juniora starszego. – Faktycznie, nastąpiło kilka zmian w kadrze i skróciła się nieco ławka rezerwowych. Mimo tego, tworzymy zgraną drużynę i damy z siebie wszystko, by już w przyszłym sezonie występować na trzecioligowych boiskach – podkreśla 25-latek. – Szanuje każdego rywala z jakim przychodzi mi się mierzyć i nie zwracam uwagi na to, z kim gramy. Do wszystkich meczów musimy podchodzić maksymalnie skoncentrowani i zmobilizowani, żeby nie przytrafiła się nam żadna wpadka. Chcemy zwyciężać, zdajemy sobie sprawę, że prezentując wysoki poziom, jesteśmy w stanie pokonać każdego – dodaje otwarcie i szczerze Kowalski.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek