Poznaliśmy mistrza LALK



Tegoroczna edycja Leszczyńskiej Amatorskiej Ligi Koszykówki dobiegła końca. Finałowe spotkanie w hali Trapez nie przyniosło wielkich niespodzianek. Mistrzostwo trafiło w ręce CF66.

MECZ O TRZECIE MIEJSCE: Oldboys Obra 46-34 4Basket
W tym meczu nie było zdecydowanego faworyta. Obra cały sezon prezentowała równy, wysoki poziom. 4Basket natomiast-finiszował z czterema kolejnymi zwycięstwami. Pierwsze minuty to nieskuteczna gra obu zespołów. Stawka meczu, atmosfera na trybunach paraliżowały ich ruchy. Impas strzelecki Oldboys przełamali dopiero w czwartej minucie, a 4Basket w piątej. Do końca kwarty Obra narzucała swoim rywalom 11 punktów, sama straciła tylko 4. Drugą kwartę wygrywa dobrze grający 4Basket (10-15) i do przerwy wynik 21-19 obiecuje emocje do końca. Jednak po przerwie bardziej doświadczona Obra wzmocniła obronę i szybkimi penetracjami pod kosz wypracowała sobie bezpieczną przewagę-po trzeciej "ćwiartce"35-27. W ostatniej odsłonie (11-7) 4Basket bezskutecznie próbował jeszcze "trojkami" odwrócić losy spotkania. Ostatecznie Obra Oldboys Kościan okazała się lepsza i w swoim debiutanckim sezonie zajęła trzecie miejsce. Dla zawodników z Pępowa wywalczenie wysokiego czwartego miejsca to również powód do dumy. Oldboys: Nowakowski 17, Popiel 11, Hertmanowski 10, Majchrzak i Marcinkowski po 4 4Basket: Grobelny 15, Hudziński 8, B.Gazda 7, Jerzyk i M.Gazda po 2

MECZ O PIERWSZE MIEJSCE: CF66 71-49 BWeko
W finale spotkały się niezaprzeczalnie dwie najlepsze drużyny. Obie mające w swoich szeregach wielu "zawodowców" którzy rywalizowali już ze sobą na parkietach ligowych. BWeko żądne rewanżu za ubiegłoroczna minimalną finałową porażkę przystąpiło do meczu w najsilniejszym składzie. CF66 bez Lecha Maćkowiaka, który dyrygował swoimi kolegami z ławki rezerwowych. Pierwsza odsłona (18-13) pokazała że w swojej hali faworytem są gospodarze. W drugiej BWeko wspięło się na wyżyny i remis (13-13) w tej kwarcie ładnym rzutem z połowy boiska dla CF66, ratuje dopiero Markiewicz. Do przerwy sprawa mistrzostwa była jeszcze otwarta tym bardziej, że rawiczanie w połowie trzeciej kwarty po okresie swojej znakomitej gry doprowadzili do wyniku 35-33. To co działo się póżniej śmiało można określić jako CF66 show. Mistrzowie zanotowali run 16-0. Na początku ostatniej części meczu prowadzili już 53-35 i praktycznie mogli już świętować wygraną. Podłamani takim rozwojem wydarzeń rawiczanie nie potrafili już wrócić do gry i co jest niespodzianką in minus wysoko przegrali. Tak więc status quo w lidze został zachowany. Mistrzem po raz czwarty został CF66, BWeko podobnie jak rok temu musi zadowolić się wicemistrzostwem. CF66: Zajc 24, Buszewicz 12, D.Maćkowiak 10, Ciszewski 7, Markiewicz 6, Mika 5, Sosiński 4, Buchwald 3 BWeko: Korbas 12, K.Kajak 9, Bartkowiak 6, Skrzypczak i Giezek po 5, Wawrzyniak i K.Kajak po 4.

Na zakończenie wręczono puchary i dyplomy. Wyróżniono także najlepszych zawodników: MVP sezonu został Paweł Giezek (BWeko). Najlepszym "złodziejem" piłek został Bartek Sosiński (CF66). Najlepiej blokującym Krzysztof Adamczak (Team One). Królem polowania okazał się Krzysztof Zajc który otrzymał aż trzy nagrody: Najlepiej punktujący, Najlepszy asystent i MVP finału. Wszystkim zawodnikom, sędziom, kibicom, a przede wszystkim sponsorowi tytularnemu- ELSETT ZIELONE TECHNOLOGIE- serdecznie dziękujemy.
 

Irek Antonowicz

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZ Gorzowem 27 kwietnia
Następny artykułSparing na remis