Potknięcie Polonii



To moment kiedyś musiał nadejść. Niepokonani do tej pory piłkarze Polonii 1912 Leszno w sobotę nie tylko stracili pierwsze ligowe punkty, ale przede wszystkim przegrali u siebie z Ostrovią Ostrów Wielkopolski 1:2.

Przed spotkanie zakładaliśmy, iż dla podopiecznych Karola Misia może to być bardzo trudna przeprawa. Wprawdzie Ostrovia do tej pory nie zachwycała, grając w przysłowiową “kratkę” ale to przecież podobnie, jak gospodarze spadkowicz z IV ligi i posiada w swoich szeregach kilku bardzo interesujących graczy.

Sobotnie starcie nie rozpoczęło się po myśli leszczynian. Pierwsza bramka dla gości padła po stałym fragmencie gry. Pozornie niegroźny rzut rożny na gola zamienił Mikołaj Marciniak. Miejscowi dwoili się i troili, aby wyrównać ale ostrowska defensywa spisywała się bez zarzutu. Biało-czerwoni dopięli swego kilka minut po zmianie stron, gdy dośrodkowanie Karola Smoły skutecznie głową wykończył Jakub Harendarz. Na tablicy mieliśmy remis, ale taki stan rzeczy nie trwał długo. W 64. minucie po raz drugi piłkę w leszczyńskiej bramce umieścił Mikołaj Marciniak, który ustalił wynik tego meczu na 1:2.

Dla Polonii 1912 Leszno jest to zatem pierwsza w tym sezonie porażka. Wcześniej nasz zespół zawsze sięgał po pełną pulę. Najbliższe dwie kolejki dla podopiecznych Karola Misia mogą okazać się kluczowe. Polonia najpierw wybierze się na trudny teren do Gostynia, a potem podejmie na własnym obiekcie innego z faworytów do awansu, czyli Krobiankę Krobia.