Postraszyły rybniczanki, kontuzja Freeman



Skazane na porażkę w ligowym pojedynku w Rybniku koszykarki MKS Tęczy Leszno sprawiły miejscowym sporo problemów. Mimo ambitnej postawy leszczynianki przegrały 70:67.

Takich emocji w Rybniku nie spodziewał się chyba nikt. Faworyzowane gospodynie do ostatnich minut nie mogłby być pewne kolejnego ligowego zwycięstwa. Pierwsza kwarta, wygrana przez miejscowe 25:13 nie zwiastowała niespodzianek. W drugiej podopieczne Dariusza Raczyńskiego wypadły już nieco lepiej i wciąż pozostawały w grze. 

Trzecia i czwarta kwarta należała już do Tęczy. Nasze Panie prowadziły już 67:63, jednak końcówkę zdecydowanie lepiej zagrały miejscowe, dwukrotnie nie myląc się "za trzy". Ostatecznie ROW pokonał nasz zespół 70:67. Warto dodać, że przykrej kontuzji kostki doznała w tym meczu jedna z naszych liderek, Marke Freeman. Jej przerwa w grze może potrwać od kilku do kilkunastu dni.