Porażka nad Wisłą



W środę w Płocku, Real Astromal rywalizował o ligowe punkty z drugim zespołem Orlen Wisły. Niestety, pomimo ambitnej walki do samego końca, leszczynianie przegrali 26:28.

Nasz zespół wybrał się na daleki wyjazd mocno osłabiony. Urazy, już od dłuższego czasu, wykluczają z gry Michała Przekwasa i Krzysztofa Misiaczyka. Na domiar złego kontuzja wyeliminowała z występu najlepszego strzelca, Marcina Tórza. Można było się zatem spodziewać, że o korzystny rezultat będzie bardzo trudno.

Już sam początek nie zwiastował niczego dobrego. Gospodarze wysunęli się na prowadzenie, które z minuty na minutę powiększali. Na niecały kwadrans przed końcem pierwszej połowy, przewaga płocczan wynosiła aż cztery bramki. Tuż przed przerwą, do roboty wzięli się goście. Zmniejszyli stratę do dwóch trafień i schodzili do szatni przy stanie 13:15.

Drugą część ponownie lepiej rozpoczęli miejscowi, którzy w mgnieniu oka odskoczyli. Podopieczni Ryszarda Kmiecika nie zamierzali się jednak poddawać, bo w 40 minucie znów zmniejszyli dystans i na tablicy było 17:19. Decydującym dla losów spotkania okazał się okres pomiędzy 45 a 55 minutą. Nasza drużyna zagrała zbyt asekuracyjnie, a rywal to wykorzystał. Dzięki niezłej skuteczności, wiślacy uniknęli nerwowej końcówki. W niej, przyjezdni jeszcze poderwali się do natarcia, lecz było za późno, by zainkasować choćby punkt i ostatecznie przegrali 26:28.

Szansa do podreperowania dorobku nadarzy się w najbliższą sobotę, kiedy to leszczyńska ekipa zmierzy się na własnym parkiecie z ŚKPR Świdnica.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Giernas 10, H. Szkudelski 8, Wesołek i J. Wierucki po 3 oraz Krystkowiak 2.

Łukasz Kaczmarek