Poprzeczkę zawiesili bardzo wysoko



Skromnym zwycięstwem GI Malepszy Futsal Leszno zakończyło się niedzielne starcie z AZS UW Darkomp Wilanów. Ostatecznie gospodarze wygrali w hali Trapez w stosunku 2:1.

Żelazna defensywa i szybkie kontrataki – to była dla akademików jedyna słuszna w tym meczu taktyka. Zespół ze stolicy w takiej roli czuł się wręcz doskonale. Już w 5. minucie po błędzie Douglasa, gości wyprowadzili kontratak, po którym dość nieoczekiwanie objęli prowadzenie. Podopieczni Tomasza Trznadla dwoili się i troili, aby doprowadzić do wyrównania. Świetne okazje mieli między innymi Mateusz Lisowski i Sebastian Wojciechowski. Momentami brakowało szczęścia, ale potężną pracę wykonał też wilanowski golkiper. Więcej bramek w tej części już nie oglądaliśmy i biało-czerwoni mieli o czym myśleć w szatni.

Po zmianie stron ekipa prowadzona przez Macieja Karczyńskiego znowu zaskoczyła. Groźna kontra powinna skończyć się bramką, ale tym razem szczęście było po stronie miejscowych. Leszczynianie musieli wykazać się ogromną cierpliwością. Do wyrównania udało się doprowadzić w 24. minucie za sprawą gola Jakuba Kąkola. Remis to nie był jednak cel gospodarzy, którzy nieustannie nacierali bramkę gości. Udało się dopiero na trzy minuty przed końcem, gdy do siatki trafi najskuteczniejszy w tym sezonie w szeregach GI Malepszy Futsal Leszno – Mateusz Lisowski. Akademicy natychmiast zdjęli bramkarza, ale nie zdołali zagrozić bramce Michała Długosza. Ostatecznie gospodarze pokonali świetnie dysponowany tego dnia AZS UW Darkomp Wilanów 2:1.

GI Malepszy Futsal Leszno – AZS UW Darkomp Wilanów w obiektywie