Poprzeczka była wysoko



Sporo stresu kosztował ostatni mecz Polonii 1912 Leszno. Gospodarze trzy punkty uratowali w końcówce, pokonując ostatecznie na własnym terenie Piasta Czekanów w stosunku 2:1.

Ten mecz nie rozpoczął się szczęśliwie dla gospodarzy. Bramkę otwarcia w 19. minucie zainkasował bowiem Piast Czekanów. Leszczynianie dwoili się i troili, aby wyrównać, ale zdecydowanie brakowało wykończenia akcji ofensywnych. Pierwsze 45 minut zakończyło się jednobramkowym zwycięstwem gości i przy Strzeleckiej zapachniało niespodzianką.

Tuż po wznowieniu gola na 1:1 zainkasował Jakub Harendarz i Polonia odżyła. W 59. minucie świetną okazję, aby gospodarze objęli prowadzenie ponownie miał Jakub Harendarz, który strzelał głową. W wyniku w tym spotkaniu zdecydował rzut karny w końcówce spotkania, którego na gola zamienił Michał Skrzypczak i statecznie Polonia 1912 Leszno pokonała niezwykle wymagającego tego dnia Piasta Poniec 2:1.