Polonia na łopatkach



Niemiłą niespodziankę sprawili leszczyńscy piłkarze. Polonia 1912 przegrała na wyjeździe z, okupującą dolne rejony tabeli Cuiavią Inowrocław, 1:3.

Podopiecznym Leszka Partyńskiego nie udało się powtórzyć wyczynu sprzed tygodnia, kiedy to pokonali Pogoń Mogilno 1:0. W sobotę, na przeszkodzie leszczyńskim piłkarzom stanęła Cuiavia Inowrocław. Przed spotkaniem mogło się wydawać, że poloniści nie powinni mieć problemów z zainkasowaniem kolejnych trzech punktów. Jak się okazało, piłka nożna jest grą nieprzewidywalną. 

Mecz w Inowrocławiu zaczął się obiecująco. W 3. minucie po dobrym zagraniu Łukasza Bugzela, do siatki miejscowych trafił Łukasz Glapiak. Jeszcze w pierwszej połowie, Polonia mogła podwyższyć prowadzenie, ale gole zarówno Przemysława Kowalskiego, jak i Glapiaka padły ze spalonych. Podczas drugiej odsłony, dosyć długo, bo przez ponad kwadrans, leszczynianie utrzymywali korzystny wynik. Niestety, po indywidualnych błędach obrony, Cuiavia w przeciągu trzynastu minut strzeliła trzy gole. Najpierw naszego bramkarza pokonał Filip Sąsała, później dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Borys Klimczewski. Warto dodać, że pierwsze dwa trafienia gospodarzy były dosyć szczęśliwe, natomiast ostatnia bramka została zdobyta po kontrataku.

Ostatecznie Polonia nie podreperowała swojego dorobku punktowego. W tabeli ligowej drużyna nadal zajmuje 9. miejsce. Za tydzień nasi piłkarze zmierzą się u siebie z Gromem Plewiska.

Łukasz Kaczmarek