Pokazali charakter



Polonia 1912 Leszno, w pełni zrehabilitowała się za zeszłotygodniową porażkę z Inowrocławiem, wygrywając na własnym boisku z Gromem Plewiska 2:1.

Niesamowicie ważne trzy punkty zdobyli leszczyńscy piłkarze, którzy w sobotę wygrali u siebie z Gromem Plewiska. 

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszym kwadransie dogodne sytuacje mieli Łukasz Bugzel i Artur Krawczyk. Niewykorzystane akcje zemściły się na polonistach i w 19. minucie na prowadzenie wyszli goście. Bramkę po celnej wrzutce Piotra Madaja, zdobył głową David Paku Tshela. Miejscowy zespół nie spoczął na laurach i ruszył do odrabiania strat. Wiele groźnych ataków przyniosło efekt w postaci gola. W 39. minucie po świetnym prostopadłym zagraniu Jakuba Molickiego, Witolda Apanasewicza pokonał Patryk Kowalski. Jeszcze w pierwszej połowie, przyjezdnych postraszył Krawczyk, który z rzutu wolnego trafił w słupek.

Podczas drugiej odsłony większe zaangażowanie w grę wykazywała Polonia. W 64. minucie piłka po uderzeniu głową zmiennika, Przemysława Kowalskiego, zatrzymała się na słupku. Chwilę później było 2:1. Sprytnie w polu karnym zachował się Tomasz Wiśniewski, nabijając rękę zawodnika drużyny przeciwnej. Sędzia nie miał innego wyjścia, jak podyktować jedenastkę. Tę w 66. minucie na bramkę zamienił Bogumił Ceglarek. Chociaż Grom za wszelką cenę dążył do wyrównania, nie osiągnął celu. Leszno ograło Plewiska i zgarnęłą pełną pulę.

Skład Polonii 1912 Leszno: Chudziak – Jęsiek, Woźny (46' Prz. Kowalski), Bugzel, Molicki, Glapiak, Olszak (k), Krawczyk (90+3' Jankowski), Ceglarek, Pat. Kowalski (89' Pawlicki), Wiśniewski (83' Gendera).

Skład Gromu Plewisk: Apanasewicz – Sobczak (81' Gainet), Niżnik, Madaj (62' Fierlej), Maćkowiak, Brych, Smura (62' Swoboda), Smelkowski, Okonowski, Paku Tshela, Waskowski

Łukasz Kaczmarek